Olimpia zagrała do końca
KS Łomnica stracił pierwsze punkty w sezonie 2022/2023. Po zaciętym i emocjonującym spotkaniu beniaminek zremisował w Kowarach z Olimpią 2-2. Gola na wagę jednego punktu kowarzanie zdobyli w doliczonym czasie gry, do tego grając w tym momencie w 9-osobowym składzie.
Biało - zieloni szybko sprawili powody do radości licznej grupie fanów, otwierając wynik za sprawą Krzysztofa Koska. Goście zdołali wyrównać na 7 minut przed przerwą, po bramce Mateusza Cieślika. W II połowie Cieślik mógł cieszyć się z dubletu, jednak nie wykorzystał rzutu karnego podyktowanego za zagranie ręką Damiana Marciniaka. Jego strzał obronił Bartosz Rogowski. To druga "jedenastka" z rzędu zmarnowana przez "Talara", podobnie było w meczu z Lotnikiem Jeżów Sudecki, wtedy bez wpływu na końcowy wynik.
- Nie wykorzystanie rzutu karnego sprawiło, iż jeszcze bardziej chcieliśmy strzelić bramkę. Graliśmy szybciej piłką, co powodowało, że gra zaczęła się "kleić". W końcu Damian Kucharczyk dobrze przyjął piłkę i uderzeniem w długi róg pokonał bramkarza Kowar - relacjonuje trener KSŁ Maciej Maćkowski.
Końcówka meczu to prawdziwy wulkan emocji. Drugie żółte kartki zobaczyli Marciniak i Marcin Zagrodnik, co wymusiło na miejscowych grę w osłabieniu. Mimo to Olimpia zdobyła się na akcję, zakończoną golem, a jego autorem był Mateusz Cyganek, który w sytuacji sam na sam z Maćkowskim zachował zimną krew. - Wydawało się, że dwa wykluczenia kowarzan ułatwią nam zadanie, a w 95 minucie zamieszanie w naszych szeregach obronnych wykorzystała Olimpia i w takich okolicznościach doprowadziła do remisu. Mówiąc krótko, to Kowary zdobyły cenny punkt, a my straciliśmy dwa, ale nic nie dzieje się bez przyczyny i traktujemy to jako cenną naukę - mówi trener KSŁ.
- Podsumowując, I połowa była najsłabsza w naszym wykonaniu od wielu spotkań. Cieszy mnie natomiast fakt, iż pomimo straty gola dalej staraliśmy się kontrolować mecz bez kłótni i zmiany naszej gry. Jesteśmy w lidze, gdzie drużyny grają do końca, a my musimy wyciągnąć wnioski z całego meczu. Nadal nie przegraliśmy w tym sezonie, teraz zdobyliśmy punkt na trudnym terenie. Cieszę się, że Olimpia pozostała w tej klasie rozgrywkowej, bo prezentują naprawdę solidną piłkę i możemy za miedzą grać mecze o taką stawkę. Wielkie gratulacje dla Kowar za ich wytrwałość i grę do końca. Teraz przygotowujemy się do kolejnych derbów, bo dalej trzeba zdobywać punkty - komentuje Maćkowski.
Nim dojdzie do wspomnianych derbów z Victorią Jelenia Góra (10 września 2022, godz. 16:00), to najpierw Łomnicę odwiedzi IV-ligowy BKS Bolesławiec (7 września 2022, godz. 17:30), a stawką meczu będzie awans do ćwierćfinału Pucharu Polski DZPN Jelenia Góra. Olimpia w tych rozgrywkach zagra na wyjeździe z LZS Kościelnik (7 września 2022, godz. 17:30), a w sobotę, w lidze zmierzy się w Leśnej z Włókniarzem (10 września 2022, godz. 16:00).
OLIMPIA KOWARY - KS ŁOMNICA 2-2 (1-1)
Bramki: 1-0 Kosek 8', 1-1 Cieślik 38', 1-2 Kucharczyk 82', 2-2 Cyganek 90'+5'.
Czerwone kartki: Marciniak w 90'+2' za dwie żółte, Zagrodnik w 90'+4' za dwie żółte.
Żółte kartki: Marciniak x2, Wiśniewski, Szeliga, Zagrodnik x2 oraz Cieślik.
Sędziowali: Adam Trudziński oraz Kamil Snacki i Wacław Bocheński.
OLIMPIA: Rogowski - Bródka (65' Wiśniewski), Kędzierski, Kloczkowski, Kosek (70' Szujewski), Marciniak, Oleksy (65' Cyganek), Szaraniec, Szeliga, Zagrodnik, Zygmunt (55' Ulicki).
Trener: Sebastian Szujewski.
KSŁ: Maćkowski - O. Aleksiejew (90' D. Habasiński), A. Brudziński (56' K. Brudziński), Cieślik, P. Habasiński, Jałgiejczuk, Kucharczyk, Salamon, Turczyk, Ziomek, Zyner (46' Woliński).
Trener: Maciej Maćkowski.
Piotr Kuban
foto: Grzegorz Sulich (1-10), Zuzia Mitygowska (11-19)
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży