Wrocławianie lepsi przy Złotniczej

Juniorzy młodsi Karkonoszy Jelenia Góra rozpoczęli sezon w I lidze wojewódzkiej. Na inaugurację beniaminek przegrał przy Złotniczej 1-3 z FC Wrocław Academy. Rywal to wysoka półka, w zeszłym sezonie występował w Centralnej Lidze Juniorów u17, teraz jest jednym z kandydatów do wygrania ligi na Dolnym Śląsku.
Do przerwy goście prowadzili 1-0, a bramkę uderzeniem z dystansu zdobył Szymon Piestrak. Karkonosze miały trochę szczęścia, bowiem w tej części gry dwa razy biało - niebieskich od utraty gola uratował słupek. Już na wstępie II połowy wynik podnieść mógł Mateusz Trojanowski, ale kapitalną obroną popisał się Bartosz Kowalczyk. W 62 min. było 0-2, tym razem Kowalczyk mógł nieco lepiej zachować się przy uderzeniu zza pola karnego Kacpra Rozpary. Jeleniogórzanie grali ambitnie, nie odpuszczali i po zadziornej kontrze gola kontaktowego zdobył Szymon Makowski. W końcówce nasz zespół postawił wszystko na jedną kartkę i niewiele brakowało, by padł drugi gol dla KSK, jednak bramkarz gości nie dał się pokonać z bliskiej odległości Maksymilianowi Pietrzykowi. Szkoda, bo ten moment poprzedziła naprawdę ładna i składna akcja. W doliczonym czasie gry zwycięstwo wrocławian przesądził Maciej Drzymkowski, zdobywając gola na 1-3. Przypomnijmy, że zawodnik ten jeszcze rok temu był w Karkonoszach, przenosząc się wtedy do FCWA.
- Wynik to jedyne z czego możemy się tutaj cieszyć. Niestety poziom naszej gry, grzecznie mówiąc był niezadowalający. Nie po to jesteśmy w tej lidze, aby tak grać. Mamy się rozwijać, prezentować jakość, a gra ma być wypadkową naszej pracy. Dzisiaj niestety wynik jest lepszy niż nasza gra - powiedział po meczu Wojciech Gąsiewski. - Maciek ma spory potencjał, który pokazywał już we wcześniejszych meczach. Widać, że ta dzisiejsza sentymentalna podróż do rodzinnego miasta sprawiła mu trochę kłopotów i nie prezentował takiej jakości jakiej od niego oczekujemy. Ma potencjał na fajne granie w piłkę nożną, cały czas nad tym pracujemy i jeszcze czeka nas bardzo dużo pracy - podsumował występ Drzymkowskiego trener FCWA.
- Debiutujemy w I lidze dolnośląskiej, przypomnę, że jeszcze niedawno w II lidze, graliśmy z II zespołem wrocławian. Drużyna z przetarciem w CLJ, ściąga zawodników tak naprawdę z całej Polski. My jesteśmy w fazie budowania drużyny, szukamy zawodników w naszym regionie, nie raz z lig terenowych. Musimy ich przygotować do gry na takim poziomie i dzisiaj jestem dumny oraz zadowolony z tego jak się zaprezentowali - mówił po meczu trener Jarosław Wichowski. - Mnóstwo walki i twardej gry w defensywie do przerwy, mimo to tracimy gola na 0-1. Zaraz po przerwie drugi gola dla wrocławian, jednak chłopcy pokazali charakter i potrafili zdobyć gola kontaktowego. Tak naprawdę przy wyniku 1-2, to już rywale patrzyli na zegarki i czekali kiedy mecz się kończy. Przy całkowitym postawieniu na ofensywę tracimy trzeciego gola w doliczonym czasie gry. Myślę, że dla chłopaków jest to bardzo duże doświadczenie. Nie możemy patrzeć tylko na wyniki, ale też na rozwój zawodników - dodaje Wichowski.
Kolejny mecz Karkonosze zagrają w Głogowie, gdzie spotkają się z Chrobrym. Akademia zmierzy się we Wrocławiu z Zagłębiem Lubin.

KARKONOSZE JELENIA GÓRA jm - FC WROCŁAW ACADEMY jm 1-3 (0-1)

Bramki: 0-1 Piestrak 8', 0-2 Rozpara 62', 1-2 Makowski 73', 1-3 Drzymkowski 90'+2'.
Żółte kartki: Makowski, Pietrzyk.
Sędziowali: Sławomir Rak oraz Tomasz Cabała i Marek Baszak.

KSK jm: Kowalczyk - Szaciłł-Kulikowski, Podobiński, Sroczyński, Pakiet, Kaczmarczyk (77' Stępień), Ociepa (72' Sadowski), Makowski, Kosiorek (65' Pietrzyk), Sowiński (60' Złocik), W. Kania (60' Szopiński).

Trener: Jarosław Wichowski.

FCWA jm: Drużbicki - Morawiec (55' Szczepański), Trojanowski, Michalski (50' Rozpara), Kwieciński, Piestrak (65' Wróbel), Drzymkowski, Marczewski, Księżak (70' Stępień), Peniuk, Flis (50' Bełza).

Trener: Wojciech Gąsiewski.

Piotr Kuban
foto: Piotr Kuban