Lotnik rozbity w Łomnicy
0-5, to najniższy wymiar kary jaki spotkał Lotnika Jeżów Sudecki w Łomnicy, gdzie miejscowy KS mógł wygrać wyżej, a wśród niewykorzystanych przez gospodarzy sytuacji był m.in. rzut karny. To już trzeci mecz z rzędu gości, w którym nie zdobyli gola.
Pierwszy gol dla gospodarzy to zasługa Mateusza Cieślika. Najlepszy strzelec KSŁ był faulowany przez polem karnym i sam bezpośrednio z rzutu wolnego "wymierzył sprawiedliwość". Gol na 2-0 padł po uderzeniu w "krótki" róg Damiana Kucharczyka. Zawodnik Łomnicy użył do tego lewej nogi, podobnie jak przy trzeciej bramce Szymon Salamon, on również trafił przy "pierwszym" słupku.
Pierwszy kwadrans po przerwie to próby zmiany przebiegu meczu przez jeżowian. Jakieś sytuacje były, jednak gospodarze szybko się otrząsnęli i znów zaczęli dominować. Od utraty gola ratował Lotnika Adrian Jarosz, m.in. broniąc rzut karny podyktowany za faul na Cieśliku. Nie wykorzystał go sam poszkodowany. Później w jednej z kolejnych akcji Cieślik próbował lobować Jarosza, ale ten interweniował rękami poza polem karnym i sędzia Piotr Kuzia musiał go wykluczyć z zawodów. Grający w osłabieniu goście mieli coraz miej do powiedzenia, a łomniczanie "poczuli krew" i w końcówce po strzałach z bliska Oskara Aleksiejewa i Kucharczyka ustalili wynik na 5-0.
- Boli przede wszystkim to, że w takim stylu. Ułożyło się to pod Łomnicę bardzo dobrze. Mają bardzo dużo jakości w ofensywie, a nam akurat w tym aspekcie obecnie nie idzie. Nie jesteśmy w stanie się przełamać i strzelić bramki. Do tego dochodzą elementy demotywujące jakie nie powinny pojawić się w drużynie i to jest chyba powodem naszych wyników. Z gry nie możemy być tak do końca załamani. Staramy się, próbujemy, wierzę, iż niedługo się odkujemy - powiedział po meczu trener gości Adrian Lis.
- Myślę, że wynik może robić wrażenie, bo został osiągnięty z drużyną, która gra już w okręgówce czy IV lidze kupę czasu. Pomimo, iż są w delikatnym dołku, to wiedziałem, że absolutnie nie możemy ich zlekceważyć, bo to jest ekipa potrafiąca "przypressować" i tak właśnie było, bo na początku meczu trochę na nas siedli pod naszym polem karnym. Tak jak w Ruszowie, przeczekaliśmy ten czas i sami próbowaliśmy "ukłuć", co się udało. Fajnie, że pokazaliśmy po raz kolejny, iż pomimo nienajlepszego początku potrafiliśmy później grać to co sobie założyliśmy i zdobyć komplet punktów. Do tego wygrana cieszy z powodów sentymentalnych, bo ja, Robert Turczyk czy Daniel Ziomek graliśmy kiedyś w Lotniku i dobrze było spotkać i pokonać naszych kolegów - skomentował mecz trener KSŁ Maciej Maćkowski.
Teraz przed Łomnicą kolejne derby Kotliny Jeleniogórskiej, tym razem w Kowarach KS spotka się z Olimpią (3 września 2022, godz. 17:00). Lotnik w niedzielę podejmie przy Sportowej Włókniarza Leśna (4 września 2022, godz. 11:00).
KS ŁOMNICA - LOTNIK JEŻÓW SUDECKI 5-0 (3-0)
Bramki: 1-0 Cieślik 21', 2-0 Kucharczyk 22', 3-0 Salamon 41', 4-0 O. Aleksiejew 88', 5-0 Kucharczyk 90'.
Czerwona kartka: Jarosz w 81' za akcję ratunkową.
Żółte kartki: Turczyk, P. Habasiński oraz T. Madej.
Sędziowali: Piotr Kuzia oraz Janusz Staniewski i Dawid Gajda.
KSŁ: Maćkowski - Kucharczyk, Turczyk, P. Habasiński (85' Jasiński), Woliński (55' Zyner), Jałgiejczuk, Ziomek, Salamon (84' Berezowski), A. Brudziński (75' D. Habasiński), K. Brudziński (62' O. Aleksiejew), Cieślik.
Trener: Maciej Maćkowski.
LJS: Jarosz - Białkowski, T. Madej, Piwiński (82' Marmurenko), Niemirski (75' Gojdka), Suchanecki, Szpak, Górgul, Lis (67' Kieć), Bereźnicki, Staniszewski (75' Zawadzki).
Trener: Adrian Lis.
Piotr Kuban
foto: Piotr Kuban
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży