Mogli świętować już dzisiaj

Piłkarze Gryfa Gryfów Śląski nie zdołali pokonać Chrobrego Nowogrodziec i zapewnić sobie na kolejke przed końcem ligi okręgowej drugiego miejsca, premiowanego awansem do IV ligi dolnośląskiej. Teraz chcąc postawić kropkę nad "i" bez oglądania się na wynik Włókniarza Leśna w meczu z Iskrą Łagów muszą przynajmniej zremisować w Radzimowie z Cosmosem.
- Duży niedosyt po meczu z Chrobrym. Szkoda, że nie udało się wcisnąć choć jednej bramki, bo sytuacje były, zwłaszcza w II połowie, gdy Grzesiek Romanowski i Bartek Gola nieznacznie się mylili, posyłając piłkę obok słupka. Trzeba też oddać Chrobremu, iż mimo meczu bez stawki dla nich pokazali, że są trudnym i wymagającym rywalem. Przed ostatnią kolejką sytuacja jest klarowna, chcemy awansować musimy zdobyć punkt w meczu z Cosmosem - skomentował trener Gryfa Mateusz Tyszkowski.

GRYF GRYFÓW ŚLĄSKI - CHROBRY NOWOGRODZIEC 0-0

Żółte kartki: Malarowski, Adamski, Szramowiat oraz Sławomir Tkacz.
Sędziowali: Sancki oraz Tośko i Jaśkiewicz.

GGŚ: Gąsiorowski - Król, Szramowiat, Romanowski, Gandurski (77' Herdzik), Cichoń, Malarowski, Cieślak, Adamski, Tyszkowski, R. Serdeczny (60' Gola).

Trenerzy: Mateusz Tyszkowski i Marcin Gąsiorowski.

CHROBRY: Rożnicki - Staniów, Martynowski, Sławomir Tkacz, Smolarek, Piekarz, Paruch (46' Kojder), Niedzielski, Widuch, Turko, Sebastian Tkacz.

Trener: Krzysztof Kownacki.

Piotr Kuban