Płomyk nadziei podtrzymany

Karkonosze Jelenia Góra wygrały czwarty mecz na wiosnę, co pozwoliło podtrzymać płomyk nadziei na utrzymanie. Tylko płomyk, by nie powiedzieć płomyczek, bo na pięć kolejek przed końcem sytuacja biało - niebieskich jest więcej niż niewesoła. Mo to związek z dystansem jaki dzieli nasz zespół od bezpiecznych miejsc. Na dzisiaj jest to siedem punktów, które Karkonosze tracą do Odry Wodzisław Śląski, Gwarka Tarnowskie Góry, Warty Gorzów Wielkopolski i Cariny Gubin. Może się okazać, że nawet komplet punktów w ostatnich spotkaniach nie zapewni nam miejsca w III lidze.
I połowa meczu z Górnikiem II Zabrze to wyjątkowe nudy. Jedyne, co z niej można zapamiętać to doping kibiców, którzy kolejny raz w tym sezonie pokazali, ze piłkarze mogą liczyć na ich doping od pierwszej do ostatniej minuty. Zdecydowanie lepiej było po zmianie stron. Już w jednej z pierwszych akcji Mateusz Czerwiński mocnym strzałem z ostrego kąta obił poprzeczkę. Za chwilę jeleniogórzanie cieszyli się z gola. Prostopadła piłkę z własnej połowy zagrał Kacper Szczudliński, Paweł Niemienionek strącił futbolówkę pod nogi Czerwińskiego, który przy biernej postawie obrońców z Zabrza posłał ją przy słupku do bramki. Gospodarze poszli za ciosem, ale nie wykorzystali kolejnych dogodnych okazji, m.in. po uderzeniach Mateusza Baszaka i Michała Dryi. Później na listę strzelców mógł się wpisać również Kamil Kurianowicz, ale zabrakło zimnej krwi.
- Na pewno nie było to jakieś super widowisko, sami wiemy, że nie zagraliśmy super meczu, ale najważniejsze są trzy punkty. Byliśmy nastawieni przede wszystkim na to, aby ten mecz wybiegać i wywalczyć. Wynik nadal nas utrzymuje w walce. Dopóki matematyka pozwoli i wyniki będą się pod nas układać, będziemy trenować i robić wszystko, co w naszej mocy, aby to utrzymanie osiągnąć - mówił po meczu Paweł Niemienionek.
Teraz ekipę trenera Jacka Kołodziejczyka czeka seria spotkań o "życie". Czy będzie ona liczyła pięć meczów czy zakończy się już w najbliższą sobotę w Żmigrodzie (21 maja 2022, godz. 17:30), przekonamy się za kilka dni. Niestety podczas tego meczu piłkarze nie będą mogli liczyć na obecność trenera na ławce rezerwowych, bowiem Jacek Kołodziejczyk chyba nieco pochopnie otrzymał czerwoną kartkę od arbitra za zwrócenie uwagi na temat czasu gry. Natomiast na stadionie Piasta biało - niebiescy będą mogli liczyć na wsparcie fanów, którzy planują wyjazd na to spotkanie. Szczegółowe informacje na temat wyjazdu znajdziecie tutaj.

KARKONOSZE JELENIA GÓRA - GÓRNIK II ZABRZE 1-0 (0-0)

Bramka: 1-0 Czerwiński 51'.
Czerwona kartka: trener Jacek Kołodziejczyk w 90' za zwrócenie uwagi sędziemu.
Żółte kartki: Szczudliński, Niemienionek oraz Kulanek.
Sędziowali: Kamil Zator oraz Łukasz Ślusarek i Paweł Dul.
Widzów: 350.

KSK: Fościak - Sutor, Kulchawy, Czerwiński (73' Dąbrowski), Siudak, Kuźniewski, Baszak (88' Firlej), Niemienionek (73' Kurianowicz), Gil (61' Dryja), Szczudliński, Galas (88' Wawrzyniak).

Trener: Jacek Kołodziejczyk.

GÓRNIK II: Mazur - Lubaski, Skała, Pranica (60' Całka), Pawlak, Okaj (78' Kamiński), Kulanek, Wingralek, Juritka (78' Koseła), Rostkowski, Korbecki (69' Kotko).

Trener: Piotr Gierczak.

Piotr Kuban
foto: Piotr Kuban