Dryja zapewnił trzy punkty

Karkonosze Jelenia Góra uradowały pół tysiąca swoich kibiców, pokonując przy Złotniczej LKS Goczałkowice Zdrój 1-0. Gola na wagę zwycięstwa zdobył Michał Dryja.
I połowa to senna gra z obu stron, wydawało się, że nawet nie będzie o czym napisać, ale tuż przed przerwą Ibrahima Toure trafił piłką w słupek, a dobitkę jego uderzenia obronił Patryk Szczuka. Po zmianie stron biało - niebiescy zaczęli przejmować inicjatywę, a gra KSK poprawiła się po przeprowadzeniu zmian. Sporo ożywienia wniósł Mateusz Czerwiński, który brał udział w decydującej o losach meczu akcji, bowiem podał piłkę do Mateusza Baszaka, który prostopadłym zagraniem uruchomił Dryję, ten poradził sobie z rywalem i mocnym uderzeniem z 12 metrów pokonał bramkarza. Później goście próbowali zagrozić naszej bramce, jednak zupełnie im to nie wychodziło. Natomiast ich obrona pozwalała Karkonoszom na bardzo groźne kontry. Sunęły raz po raz, niestety jeleniogórzanom brakowało zimnej krwi i nie potrafili dobić przeciwnika.
- Uważam, że zagraliśmy bardzo dobry mecz, byliśmy bardzo zdyscyplinowani w obronie i graliśmy to co ustaliliśmy przed meczem z trenerem, czyli grę z kontrataku i to wyszło. Wszystko poszło jak należy i walczymy dalej. To prawda mogło się lepiej skończyć, jedyne co nam pozostaje to jeszcze więcej trenować i niwelować te błędy na treningu. Nie chcemy patrzeć w tabelę, musimy patrzeć na siebie, grać i wygrywać każdy mecz - powiedział bohater meczu Michał Dryja.
- Zostało siedem kolejek do końca, do każdego meczu trzeba podchodzić jak do finału i walczyć o trzy punkty, wtedy utrzymanie będzie realne. Liczenie punktów i dywagacje typu "co by było" zostawiam sobie na po ostatnim meczu - krótko skomentował trener KSK Jacek Kołodziejczyk.
Po raz kolejny w tym sezonie świetnie spisali się kibice, którzy dopingowali nasz zespół od pierwszej do ostatniej minuty. Radość po meczu była ogromna, widać było mega wsparcie dla drużyny i wiarę w wykonanie trudnego zadania. Miejmy nadzieję, ze piłkarze też to czują i pomoże im to w pokonaniu kolejnych przeszkód. Następna w Gubinie, gdzie zagramy z Cariną (7 maja 2022, godz. 17:00). Powodzenia!

KARKONOSZE JELENIA GÓRA - LKS GOCZAŁKOWICE ZDRÓJ 1-0 (0-0)

Bramka: 1-0 Dryja 73'.
Żółte kartki Siudak oraz?.
Sędziowali: Paweł Łapkowski oraz Marek Wentland i Robert Nowak.
Widzów: 500.

KSK: Fościak - Szczudliński, Sutor, Niemienionek, Kulchawy, Kocot, Bębenek, Siudak, Toure, Dryja, Baszak / Gil, Czerwiński, Galas, Kurianowicz.

Trener: Jacek Kołodziejczyk.

LKS: Szczuka - Magiera, Danch, Szymała, Mońka, Matuszczyk, Hanzel, Nowak, Lipniak, Kiklaisz, Gemborys / Mrzyk, Baron, Zięba, Dragon, Maroszek, Kazimierowicz, Wróblewski.

Trener: Damian Baron.

Piotr Kuban
foto: Piotr Kuban