Wrócili po przerwie

Piłkarze Lotnika Jeżów Sudecki pokazali charakter w Węglińcu, gdzie pomimo prowadzenia Górnika do przerwy 2-0, po zmianie stron zdołali odwrócić losy spotkania i zapewnić sobie zwycięstwo 4-2.
- Mecz z racji spóźnienia sędziów zaczął się z opóźnieniem 15 minut, co mogło mieć wpływ na postawę jednej jak i drugiej drużyny. I połowa mimo, iż to Lotnik prowadził grę przez większość czasu i miał swoje okazje, zakończyła się wynikiem 2-0 dla gospodarzy. Po zmianie stron grał już tylko Lotnik i zaczęło się strzelanie od samego początku, zatrzymane dopiero na czterech bramkach - relacjonuje trener gości Adrian Lis. - Trochę bramki Górnika wybiły nas z równowagi, szczególnie, iż okoliczności ich zdobycia były bardzo dyskusyjne, zwłaszcza drugiej. Mimo wszystko okazaliśmy się drużyną z charakterem, która potrafiła się zjednoczyć i odrobić straty. Wynik końcowy mógł być jeszcze wyższy. Chciałbym bardzo pochwalić wszystkich chłopaków, bo naprawdę pokazali wielkie serce i taki come back zasługuje tylko na uznanie - mówi Lis.
W sobotę w Jeżowie Sudeckim przed Lotnikiem derby powiatu karkonoskiego z Olimpią Kowary (30 kwietnia 2022, godz. 17:00), Górnik jedzie do Łagowa zmierzyć się z Iskrą (30 czerwca 2022, godz. 17:00).

GÓRNIK WĘGLINIEC - LOTNIK JEŻÓW SUDECKI 2-4 (2-0)

Bramki: 1-0 Małecki 29', 2-0 Hadryś 38', 2-1 Górgul 48', 2-2 Piwiński 53', 2-3 Suchanecki 62', 2-4 Suchanecki 84'.
Żółte kartki: Koss, Hadryś.
Sędziowali: Tomasz Cabała oraz Arkadiusz Dołęga i Kaczmarczyk.

GÓRNIK: Pelak - Koss, Hadryś, W. Fink, Majka (80' Wiśniewski), Ludziak (49' Kurianowicz), Gudyka, Kołodziejczak (70' Węgier), M. Fink, Małecki, Latała.

Trener: Dariusz Trześniowski.

LJS: Jarosz - Szpak, Suchanecki, Piwiński (85' Marmurenko), Niemirski (82' Buczek), Górgul, Madej, Lis (46' Zawadzki), Kieć, Orzeszko, Karmelita.

Trener: Adrian Lis.

Piotr Kuban
foto: Monika Rucińska