Victoria odpaliła po przerwie

Piłkarze Victorii Jelenia Góra szybko pozbierali się po porażce na inaugurację wiosny w Węglińcu i dzisiaj przy Złotniczej pokonali Olimpię Kowary 5-2. Nie był to łatwy mecz dla gospodarzy, pomimo, iż goście kończyli go w podwójnym osłabieniu.
Już w drugiej minucie było 1-0. Z rzutu rożnego dośrodkował Maksymilian Denis, a Julek Rudnicki otworzył wynik. Później kibice nie mieli oglądać goli, ale walki nie brakowało. W 41 minucie drugą żółtą kartkę otrzymał Sebastian Kędzierski i Olimpia musiała sobie radzić w 10-tkę. Mimo to jeszcze przed przerwą kowarzanie zdołali wywalczyć rzut karny. Zdaniem sędziego Kamila Olejarczyka Denis faulował Krzysztofa Koska. Jak się okazało biało - zieloni nie wykorzystali szansy na doprowadzenie do wyrównania, bowiem Michał Madej huknął wysoko nad poprzeczką.
Po zmianie stron Radosław Paradowski szybko podwyższył na 2-0. Wychowanek Lechii Piechowice celnie uderzył z dystansu. Olimpia nie podłamała się i Jakub Wiśniewski głową zdobył kontaktową bramkę. Odpowiedź jeleniogórzan błyskawiczna, również głową piłkę w sieci umieścił Michał Pakosz. Asystował Becker precyzyjnie dośrodkowując z rzutu wolnego. Strzelecki kalejdoskop trwał dalej i po 60 sekundach Kamil Bródka zadbał o podtrzymanie kontaktu z rywalem. Zawodnik Olimpii urwał się obronie Victorii, próbował mu przeszkadzać Ivan Semeniuk, jednak Bródka wykonał zadanie. W 70 min. Pakosz ograł poza polem karnym Bartosza Rogowskiego, który ratował się interweniując rękami. Zobaczył za to czerwoną kartkę, a miejsce w bramce gości zajął Bartek Chyliński. Młody golkiper już dwie minuty później szukał piłki w siatce po strzale Paradowskiego. Po raz drugi musiał w niej grzebać na koniec meczu, gdy Fabio Proietti efektownym uderzeniem z około 20 metrów ustalił wynik spotkania na 5-2.
- Uważam, że zagraliśmy całkiem niezłe spotkanie i przez większość meczu kontrolowaliśmy jego przebieg. Dobrze weszliśmy w mecz i patrząc na całość mieliśmy więcej z gry. Dwie czerwone kartki dla Olimpii trochę nas rozluźniły i nie ustrzegliśmy się błędów. Mimo to na koniec osiągnęliśmy zadowalający nas rezultat i to jest najważniejsze - skomentował mecz Maksymilian Denis z Victorii.
- Mecz od początku nie układał się po naszej myśli. Już na starcie straciliśmy bramkę po rzucie rożnym i musieliśmy gonić wynik. Wywalczyliśmy rzut karny, niestety nie wykorzystaliśmy szansy. Był to jeden z punktów zwrotnych, które zaważyły na wyniku, drugim była czerwona kartka dla Sebastiana Kędzierskiego jeszcze w I połowie. Walczyliśmy i staraliśmy się wyrównać, niestety druga czerwona kartka skutecznie podcięła nam skrzydła - mówił trener Olimpii Adrian Szczurek.
Wygrana pozwoliła awansować Victorii na 7 miejsce, natomiast kowarzanie nadal okupują ostatnią lokatę. Ich sytuacja jest więcej niż trudna, a jeśli nie zdołają pokonać w sobotę (26 marca 2022, godz. 15:00) Włókniarza Mirsk będzie wręcz beznadziejna. Ekipa trenera Roberta Rodziewicza tego samego dnia o tej samej godzinie zmierzy się w Pieńsku z Hutnikiem.

VICTORIA JELENIA GÓRA - OLIMPIA KOWARY 5-2 (1-0)

Bramki: 1-0 Rudnicki 2', 2-0 Paradowski 51', 2-1 Wiśniewski 58', 3-1 Pakosz 61', 3-2 Bródka 62', 4-2 Paradowski 72', 5-2 Proietti 89'.
Czerwone kartki: Kędzierski w 41' za dwie żółte, Rogowski w 70' za zagranie ręką poza polem karnym.
Żółte kartki: Semeniuk, Paradowski, Denis, Lisowski oraz Szaraniec, Kędzierski x2.
Sędziowali: Kamil Olejarczyk oraz Kamil Snacki i Igor Łyżwa.
Widzów: 80.

VJG: Marceniuk - Rudnicki (75' Maryszczak), Paradowski (88' Banaś), Okowiński, Becker (67' Niebieski - Pomasiewicz), Lisowski (75' Michałek), Denis (87' Jagielski), Proietti, Pakosz, Wrzal, Semeniuk.

Trener: Robert Rodziewicz.

OLIMPIA: Rogowski - Wiśniewski, Szeliga, Madej, Kosek, Zagrodnik, Szaraniec, Kędzierski, Bródka, Przywara (55' Ulicki), Wawrzyniak (70' Chyliński).

Trener: Adrian Szczurek.

Piotr Kuban
foto: Piotr Kuban