40 urlopów, mecze obsadzone, "nie" dla byłego przewodniczącego

Nadal prezes DZPN Andrzej Padewski nie wybrał nowego przewodniczącego Kolegium Sędziów Jelenia Góra. Przypomnijmy, że zarząd związku odwołał z tej funkcji Waldemara Sochę, co nie spodobało się dużej części środowiska sędziowskiego, które zagroziło masowymi urlopami przy okazji meczów inaugurujących rundę wiosenną. Tak się stało i 40 osób z gwizdkami i chorągiewkami nie zobaczymy w ten weekend na lokalnych boiskach. Mimo to udało się zmontować obsady, głównie na mecze pojadą sędziowie z delegatury Jelenia Góra, a sporą ilość spotkań przejęło Kolegium Sędziów z Wałbrzycha i w pojedynczych przypadkach z Legnicy. W kilku przypadkach podróże będą dalekie, jednak pierwsze wiosennej kolejki nie są zagrożone. Pytanie jak na dłuższym dystansie da się tak funkcjonować?
No właśnie, kiedy możemy się spodziewać decyzji związanych z wyborem władz w jeleniogórskich strukturach sędziowskich? - Odbędę jeszcze konsultacje z szefem wojewódzkiego Kolegium Sędziów Marianem Pyzałką, a później kolejne rozmowy z kandydatami na stanowisko przewodniczącego. Jest ich dwóch. Sądzę, ze sprawa się wyjaśni na początku przyszłego tygodnia - mówi Andrzej Padewski. - Jeśli żaden z nich nie przekona mnie, że będzie potrafił to ogarnąć i poskładać, to zawsze jest w odwodzie opcja, o której wcześniej mówiłem, czyli walne zgromadzenie i wybór kandydata przez grono arbitrów. Podkreślam - kandydata, bo wybór walnego musi jeszcze zaakceptować zarząd DZPN. W tym miejscu uprzedzam pytanie o ewentualny ponowny wybór Waldemara Sochy, jego osoba nie zostanie przeze mnie i zarząd zaakceptowana. Dlaczego? Nie po to go odwołaliśmy, aby teraz powoływać, to nie są wygłupy - wyjaśnia Padewski.

Piotr Kuban