Z 0-2 na 3-2, dobry mecz Karkonoszy

W dobrych humorach opuszczali dzisiaj obiekt przy Złotniczej kibice Karkonoszy Jelenia Góra, bowiem ich zespół nie tylko pokonał piątą drużynę III grupy III ligi, ale też potrafił odwrócić losy meczu i wyciągnąć wynik z 0-2 na 3-2.
Legniczanie bardzo szybko objęli prowadzenie. Wychowanek Olimpii Kowary Kacper Chmielewski wykorzystał błąd obrońcy Karkonoszy i mocnym uderzeniem pokonał Wojciecha Fościaka. Goście mieli przewagę i udokumentowali ją drugim golem. Zdobył go bezpośrednio z rzutu wolnego Natan Wysiński. Wydaje się, ze lepiej mógł zachować się przy próbie obrony tego strzału Fościak. Bramkarza tej klasy z pewnością stać na lepszą interwencję. Jeleniogórzanie szybko się otrząsnęli i potrafili odpowiedzieć golem. Jego autorem Mateusz Baszak, który wykorzystał rzut karny wywalczony przez Nikodema Siudaka. Jak się okazało biało - niebieskich stać było na wyrównanie jeszcze przed przerwą. Piłkę w pole karne rywali dośrodkował Przemysław Kocot, a Baszak głową wpakował ją do sieci, 2-2.
Po zmianie stron obaj trenerzy dokonali wielu zmian, gra była wyrównana, może z lekkim wskazaniem na gospodarzy. Decydującą akcję o losach spotkania przeprowadzili Kamil Młodziński z Mateuszem Czerwińskim. Pierwszy wywalczył rzut karny, drugi go wykorzystał. "Czerwo" przewrócił się przy strzale, mimo to piłka wpadła do bramki.
- Początek meczu jaki i większość I połowy wyglądała dobrze z naszej strony. Przeważaliśmy, stwarzaliśmy sobie sytuacje i strzeliliśmy dwie bramki. Problem pojawił się po stracie pierwszego gola. Przeciwnik trochę uwierzył, zaczął przeważać i stwarzać sytuacje, a nam nie udało się tego pozytywnego wyniku utrzymać. W II połowie gra była wyrównana i trochę chaotyczna, myślę z obu stron. O końcowym wyniku zadecydowały stałe fragmenty gry, w tym rzuty karne - powiedział po meczu II trener Miedzi Adrian Żurański, który zastąpił nieobecnego Arkadiusza Batora.
- Myślę, że zagraliśmy fajne spotkanie. Był to wartościowy i mierzalny sparing, z tego względu, ze mierzyliśmy się z III-ligowcem z naszej grupy. Myślę, że byliśmy lepszym zespołem, m.in. dlatego, że zachowaliśmy więcej dyscypliny, co pozwalało nam tworzyć więcej okazji bramkowych. Ciągle wiele do życzenia pozostawia podejmowanie decyzji w strefie niskiej, bo możemy często przenieść szybko piłkę do przodu, a robimy to tempo za późno. Zadowala fakt, iż dobrze wyglądamy motorycznie, co pozwala grać wysokim pressingiem tak jak dzisiaj, wytrzymując całe tempo spotkanie - podsumował sparing trener KSK Jacek Kołodziejczyk.
Następny mecz jeleniogórzanie rozegrają przy Złotniczej z FSV Neusalza-Spremberg (19 lutego 2022, godz. 17:00).

KARKONOSZE JELENIA GÓRA - MIEDŹ II LEGNICA 3-2 (2-2)

Bramki: 0-1 Chmielewski, 0-2 Wysiński, 1-2 Baszak, 2-2 Baszak, 3-2 Czerwiński.

KSK: Fościak - Maciejewski (Kulchawy), Szczudliński, Sutor (Kuźniewski), Wawrzyniak (Firlej), Kocot (Młodziński), Siudak (Milewski), Dąbrowski (Kopacz), Budinsky (Bębenek), Dryja (Taran), Baszak (Czerwiński).

Trener: Jacek Kołodziejczyk.

MIEDŹ II: Madaliński (46' Kapica) - Letkiewicz (60' Jabłonka), Bartczak (20' Rajnisz), Rajnisz (46' Orzechowski), Wysiński (75' Żarkowski), Żarkowski (60' Wojtak), Frankline (60' Omuru), Pojasek (75' Frankline), Chmielewski (46' Omuru, 60' Chmielewski), Strożyński (60' Siedlecki), Emanuel (70' Bogacz).

Trener: Adrian Żurański.

Sędziowali: Kamil Olejarczyk oraz Michał Niemirski i Kamil Snacki.
Widzów: 50.

Piotr Kuban
foto: Piotr Kuban