Pub Gol nie zwalnia tempa

Nie zwalnia tempa beniaminek grupy I A-klasy Pub Gol Jelenia Góra. Dzisiaj na stadionie w Mysłakowicach, podopieczni Lecha Walczaka pokonali miejscowego Orła 2-1, co pozwoliło im się umocnić na czwartym miejscu w tabeli i powiększyć przewagę nad zespołem Leszka Żołędziejewskiego do siedmiu punktów.


Mecz rozpoczął się po myśli jeleniogórzan, którzy już w 21-ej minucie objęli prowadzenie za sprawą Tomasza Kocioły. "Tomek łowca kromek" wykończył strzałem z 10 metrów ładną akcję Piotra Zielińskiego i Jacek Szeszko musiał wyciągać piłkę z sieci. Do wyrównania doszło jeszcze przed przerwą. W 42-ej minucie bramkarz Pub Gola Andrzej Ambroży, sfaulował w polu karnym jednego z mysłakowiczan i sędzia bez wahania wskazał na punkt oddalony o jedenaście metrów od bramki. Pewnym egzekutorem rzutu karnego okazał się Sławomir Bącal i oba zespoły zeszły na przerwę przy wyniku 1-1.
W II połowie częściej przy piłce byli gospodarze, jednak to goście tworzyli groźne sytuacje pod bramką Orła. Jedną z nich na gola zamienił Jacek Hobgarski, który w 69-ej minucie strzałem z 15-metrów tuż przy słupku pokonał Szeszkę. Dwie minuty później mogło już być po zawodach ale Michał Rybkiewicz po akcji Jacka Hobgarskiego zamiast do bramki rywali, trafił z 5 metrów w słupek. W końcówce meczu Orzeł postawił wszystko na jedną kartę ale ataki miejscowych były chaotyczne i rwane. W 93-ej minucie sędzia podyktował rzut wolny z 17 metrów dla gospodarzy, jednak strzał Sławomira Bącala poszybował nad poprzeczką. Nim doszło do wykonania rzutu wolnego, czerwoną kartkę otrzymał Kamil Grunwald, który nie mógł się pogodzić z decyzją sędziego. Szkoda, bo gdyby nie ten incydent mecz w Mysłakowicach mógł się zakończyć bez kartek, co w dzisiejszym futbolu jest już rzadkością.
- Cieszą kolejne punkty na naszym koncie, tym bardziej, że zdobyliśmy je z trudnym rywalem na jego terenie - mówi strzelec pierwszego gola Tomasz Kocioła. - Orzeł próbował przejąć inicjatywę lecz to my tworzyliśmy sytuacje. Tradycyjnie zawodziła skuteczność, bo gdybyśmy wykorzystali choć połowę stworzonych sytuacji wynik mógł być wyższy - dodaje popularny Kocioł.
W następnej kolejce Pub Gol zagra na swoim boisku z Olimpią II Krzeszów, a Orzeł Mysłakowice powalczy o pierwsze wiosenne zwycięstwo w Lipienicy.

ORZEŁ MYSŁAKOWICE - PUB GOL JG 1-2 (1-1)

Bramki: 0-1 Kocioła 21', 1-1 Bącal 42', 1-2 Hobgarski 69'.
Czerwona kartka: Grunwald 90' (za obrazę sędziego).
Widzów: 100.

ORZEŁ: Szeszko (70' Dziedzina) - Szymański, Pożoga, Kamiński, Wateha, Kondrat (82' Mnich), Młynarczyk, Błaszczyk, Zieliński (80' Batkowski), Bącal, Kraiński (46' Konieczny).
PG: Ambroży - Grzyl, Wojciechowski, Grunwald, Zimorski, Walczak (60' Pisarz), Bakaszyński, Golonka (60' Ochlik), Zieliński, Hobgarski, Kocioła (60' Rybkiewicz).

Piotr Kuban
foto: Piotr Kuban