Wysoka wygrana z liderem IV ligi
Dobry mecz rozegrali piłkarze Karkonoszy Jelenia Góra. Nasz zespół przy Złotniczej całkowicie zdominował Mewę Kunicę, wygrywając 7-0. Już do przerwy biało - niebiescy prowadzili z liderem zachodniej grupy IV ligi dolnośląskiej 4-0, a wynik ten mógł być wyższy, m.in. po bombach w poprzeczkę Przemysława Kocota i Mateusza Czerwińskiego.
Wynik otworzył ładnym uderzeniem w krótki róg Czerwińskie. Za chwilę ten sam zawodnik zamienił na gola rzut karny podyktowany przez sędziego Michała Niemirskiego za faul na Mateuszu Kulchawym. Trzeciego gola bezpośrednio z rzutu wolnego zdobył Patryk Maciejewski, piłka po jego strzale odbiła się od słupka i wpadła do siatki. Strzelanie w I połowie zakończył Michał Dryja wykorzystując jedenastkę. Wywalczył ją Samuel Budinský.
Po zmianie stron Karkonosze nadal dominowały, jednak gra nie była tak płynna jak przed przerwą. Mimo to sytuacje były, padały też gole. Na 5-0 trafił Budinský, a dwie kolejne bramki zdobył Jakub Kopacz uderzeniami z dystansu. Jedną prawą drugą lewą nogą, podobać mogło się zwłaszcza pierwsze trafienie.
- Przede wszystkim cieszy, że mieliśmy bardzo dużą przewagę fizyczną. Widać, że ciężka praca przynosi efekty, jeszcze trochę brakuje nam szybkości, ale widać, iż wytrzymałościowo jesteśmy na fajnym poziomie, a to będzie kluczowe, aby później grać tak jak chcemy w lidze. Mamy trochę kłopotów personalnych z kontuzjami, mimo to myślę, że podążamy we właściwym kierunku - powiedział po meczu trener KSK Jacek Kołodziejczyk.
- Duża przewaga Karkonoszy w każdym aspekcie gry. Gołym okiem było widać różnicę klasy rozgrywkowej. Gospodarze bezwzględnie wykorzystywali nasze błędy i zamieniali je na bramki - krótko skomentował mecz trener gości Hubert Łysy.
Podobnie jak cały zespół dobrze zaprezentowali się gracze testowani. Kopacz wszedł po przerwie i zdobył dwa gole, więc już ten fakt przemawia na jego korzyść. Słowak Budinský wywalczył rzut karny i strzelił gola, do tego dało się zauważyć, ze czuje grę, dobrze czyta intencje kolegów z drużyny na boisku. Do przerwy nieźle prezentował się również Szymon Korzepa, choć trudno mówić, aby się wyróżniał. Po meczu trener Kołodziejczyk podjął decyzję, iż do końca tygodnia trenować z zespołem będą Kopacz i Budinský. Zagrają też w sparingu z Miedzią II Legnica (12 lutego 2022, godz. 10:30), który odbędzie się przy Złotniczej. Po nim zostanie pojęta decyzja, co do ich przyszłości w Karkonoszach.
KARKONOSZE JELENIA GÓRA - MEWA KUNICE 7-0 (4-0)
Bramki: 1-0 Czerwiński, 2-0 Czerwiński, 3-0 Maciejewski, 4-0 Dryja, 5-0 Budinský, 6-0 Kopacz, 7-0 Kopacz.
KSK: Fościak (60' Błaszkiewicz) - Maciejewski (70' Kluchawy), Sutor, Kuźniewski (70' Firlej), Kulchawy (46' Wawrzyniak), Kocot (46' Bębenek), Korzepa (46' Młodziński), Dąbrowski (46' Kopacz), Budinský (65' Milewski), Dryja (60' Taran), Czerwiński (46' Baszak).
Trener: Jacek Kołodziejczyk.
MEWA: testowany - Gala, Wach, Durkalec, testowany, Plebniak, Chodyga, Kaczmarek, Pacanek, Szumański, Cichocki / Czuba, Petlakowski, Bas, Mikhnov.
Trener: Hubert Łysy.
Sędziowali: Michał Niemirski oraz Kamil Olejarczyk i Igor Łyżwa.
Widzów: 40.
Piotr Kuban
foto: Piotr Kuban
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży