Rezerwy Śląska pokonały rezerwy Slovana
Na zakończenie obozu sportowego w Jeleniej Górze organizowanego przez biuro podróży Sport Evo, piłkarze Śląska II Wrocław pokonali Slovana Liberec B 2-1. Rezerwy zespołu czeskiej ekstraklasy podobniej jak wrocławianie występują na trzecim poziomie rozgrywek krajowych.
Do przerwy nieliczni kibice przy Złotniczej goli nie widzieli. Te padły dopiero po przerwie. Sprawiający lepsze wrażenie Czesi objęli prowadzenie po strzale Vojtěch Málka. Wojskowi odpowiedzieli w ostatnich 10 minutach, dwa razy z rzutów karnych. Pierwszego sędzia Kamil Snacki podyktował za zagranie ręką zawodnika z Liberca, na gola jedenastkę zmienił Kacper Dachnowski. Zwycięską akcję przeprowadzili do spółki Łukasz Gerstenstein do spółki z Filipem Michalskim. Wychowanek Chojnika Jelenia Góra wywalczył rzut karny, Michalski go wykorzystał.
- Mecz był bardzo wyrównany, dużo walki w środkowej strefie boiska. Rozmawiając po meczu z trenerami obu drużyn, usłyszałem, iż żaden z nich nie był zadowolony z postawy swojego zespołu. Śląsk miał więcej momentów, w których utrzymywał się przy piłce, ale przeważnie w ataku pozycyjnym byli blisko własnej bramki, mieli pewne problemy, aby wyjść spod wysokiego pressingu Slovana. Były jednak momenty, gdy potrafili się pozbyć wysokiego krycia rywali i to za sprawą fajnych, młodych i perspektywicznych graczy Śląska, którzy w tej fazie rozwinięcia gry byli już groźni, Zawiązali kilka składnych akcji, niestety faza zakończenia gry nie funkcjonowała u nich najlepiej - relacjonuje obecny na meczu Adrian Pawelczyk, skaut Slovana i Jagielloni Białystok. - Slovan z kolei nastawił się w obronie na jak najszybszy odbiór piłki na połowie wrocławian. Momentami byli dobrze zorganizowani i udawało im się przerywać akcje Śląska już w pobliżu jego pola karnego. Wtedy też tworzyli swoje okazje bramkowe, z czego jedną wykorzystali. W ofensywie w fazie budowania gry mieli problemy z aktywnym Śląskiem, lepiej się czuli w fazach przejściowych, zwłaszcza w przejściu z obrony do ataku. W mojej opinii był to bardzo wartościowy sprawdzian dla obu ekip tuż przed powrotem na ligowe boiska - dodaje Pawelczyk.
SLOVAN LIBEREC B - ŚLĄSK II WROCŁAW 1-2 (0-0)
Bramki: 1-0 Málek 53', 1-1 Dachnowski 83', Michalski 88'.
Sędziowali: I połowa: Kamil Olejarczyk oraz Kamil Snacki i Lesław Olejarczyk. II połowa: Kamil Snacki oraz Kamil Olejarczyk i Lesław Olejarczyk.
Widzów: 30.
SLOVAN B: Pešl - Daněk, Holub, Horňáček, Zvěřina, Malek, Polyak, Ješeta, Králíček, Kytka, Valenta / Musil, Hudak.
Trener: Petr Myslivec.
ŚLĄSK II: I połowa: Głogowski - Zawadzki, Stawny, Pawelec, Gerstenstein, Młynarczyk, Olejniczak, Szmigiel, Kotowicz (5' Jakubiak), Bargiel, Idzik.; II połowa: Głogowski - Jastrzembski, Celeban, Caliński, Krawczuk, Borys, Dachnowski, Maruszak, Stefański, Jakubiak (60' Bargiel, 75' Gerstenstein), Michalski.
Trener: Krzysztof Wołczek.
Piotr Kuban
foto: Piotr Kuban
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży