Porażka w Lubinie
Karkonosze Jelenia Góra przegrały czwarty mecz sparingowy z rzędu. Tym razem lepsze od biało - niebieskich okazało się Zagłębie II Lubin. Szkoda wyniku 1-5, bo nasz zespół nie zasłużył na taki łomot, a do przerwy prowadził i był po prostu lepszy.
Od początku jeleniogórzanie pokazali, że dobrze się czują na boisku w Lubinie. Zawodnicy obu drużyn nie przejęli się przenikliwym zimnem i ulewnym deszczem, zacisnęli zęby i walczyli na całego. Lepiej radzili sobie goście i to oni mogli pokusić się o gola. Niezłe sytuacje mieli Nikodem Siudak i Mateusz Baszak. W 25 minucie groźnie z linii pola karnego uderzał Dawid Gil, ale bramkarz miedziowych był na posterunku. Gil doczekał się gola w jednej z następnych akcji. Uderzył zza narożnika pola karnego, piłka odbiła się od nawierzchni, trafiła w słupek i wpadła do siatki. W odpowiedzi lubinianie zmontowali niezłą akcję, ale na posterunku był Mateusz Prochoń.
W przerwie Jacek Kołodziejczyk zmienił całą jedenastkę. Zmiany przeprowadził też Jarosław Krzyżanowski. Zagłębie II przejęło inicjatywę i zdobyło gola po strzale Zająca, który wykorzystał jedenastkę podyktowaną za przewinienie Siergieja Taran. Chwilę później gospodarze objęli prowadzenie, a autorem gola był Siga. Sytuację poprzedziła katastrofalna pomyłka Wiktora Błaszkiewicza, który oddał piłkę do najbliżej stojącego zawodnika Zagłębia. Biało - niebiescy mogli szybko bramkowo odpowiedzieć, jednak Mateuszowi Czerwińskiemu zabrakło wyrachowania, bo tak chyba należy rozumieć decyzją arbitra o niepodyktowaniu rzutu karnego dla KSK. "Czerwo" bez dwóch zdań był faulowany, ale sędzia nie przerwał gry sugerując się, iż zawodnik Karkonoszy utrzymał piłkę i jest w dogodnej sytuacji. Była to mocno naciągana interpretacja prawa korzyści, do tego nic z tej akcji nie wyszło, a podstawy do wskazania na wapno były ewidentne. Niestety dwie minuty później akcja lubinian przyniosła im trzeciego gola, jego autorem ponownie Zając. Wydawało się, że mecz zakończy się wynikiem 3-1, ale w samej końcówce znów nie popisał się bramkarz gości. Najpierw koszmarną interwencją w zasadzie sam wbił piłkę za linię bramkową po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, ostatecznie ostatni dotknął ją Posmyk, by za moment sprokurować rzut karny, wykorzystany przez Zająca.
- Dzisiejsze spotkanie rozgrywane było dwiema rożnymi 11-tkami. Jeśli chodzi o I połowę, to zdecydowanie na plus. Zasłużone prowadzenie i kilka ciekawych sytuacji z naszej strony. Przede wszystkim zafunkcjonowała duża dyscyplina taktyczna, która będzie kluczowa w spotkaniach ligowych. Niestety w II połowie z naszej strony wszystko było na odwrót. Na tym etapie przygotowań każdy z zawodników dostał swoją szansę, jedni ją wykorzystali, inni nie - powiedział po meczu trener gości Jacek Kołodziejczyk.
- Była to nasza pierwsza gra sparingowa, po trzech tygodniach, które wspólnie przepracowaliśmy. Nie jestem zadowolony z I połowy, gdzieś tam graliśmy i przeważaliśmy, ale nie przekładało się to na jakość z przodu i sytuacje bramkowe. Po zmianie stron osiągnęliśmy większą przewagę i poparliśmy to zdobytymi golami - mówił po meczu trener gospodarzy Jarosław Krzyżanowski.
Teraz przed Karkonoszami sparing z GKS Wikielec, 14-tym zespołem III ligi, grupa I. Spotkanie odbędzie się przy Złotniczej we wtorek (1 lutego 2022, godz. 19:00).
ZAGŁĘBIE II LUBIN - KARKONOSZE JELENIA GÓRA 5-1 (0-1)
Bramki: 0-1 Gil, 1-1 Zając, 2-1 Siga, 3-1 Zając, 4-1 Posmyk, 5-1 Zając.
ZAGŁĘBIE II: Weirauch - Kolan, Rogalski, Posmyk, Karasiński, Więcek, Zając, Hanc, Dzidek, Sypek, Chmarek / Steffen, Bogacz, Laskowski, Siga.
Trener: Jarosław Krzyżanowski.
KSK: I połowa: Prochoń - Firmanty, Szczudliński, Kulchawy, Maciejewski, Kocot, Dąbrowski, Gil, Milewski, Siudak, Baszask.; II połowa: Błaszkiewicz - Kuźniewski, Andrzejczak, Taran, Wawrzyniak, Pestka, Ranecki, Poszelężny, Kułakowski, Giziński, Czerwiński.
Trener: Jacek Kołodziejczyk.
Piotr Kuban
foto: Piotr Kuban
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży