Niestety znów nie poszło...

Niestety nie udało się koszykarzom Sudetów Jelenia Góra wygrać ze Swiss Krono Żary. Jeleniogórzanie podjęli walkę i do przerwy grali jak równy z równym. Po zmianie stron przez 8 minut obie ekipy miały problemy ze skutecznością, co sprawiało, że wynik niemal nie drgnął w żadną ze stron. Na 120 sekund przed zakończeniem III kwarty goście odzyskali wigor, zdominowali gospodarzy i wyszli na 8-punktowe prowadzenie. Jak się okazało w ostatniej ćwiartce nie mieli problemów z jego obronieniem. Przeciwnie, kontrolowali mecz i podwoili swoją przewagę.
- Mieliśmy słabszy moment pod koniec III kwarty, ale to była konsekwencja mocnej defensywy rywali od początki II połowy. Żary po przerwie wyszły na nas z zupełnie innym nastawieniem i to przyniosło im powodzenie. Mimo to uważam, że chłopaki dali z siebie dzisiaj wszystko i potrafili toczyć równorzędny pojedynek. Niestety tylko do przerwy, po prostu stać nas dzisiaj na tyle, a w koszykówce gra się 40 minut, a nie 20. Doszło do momentu, w którym zabrakło nam argumentów i nie potrafiliśmy sensownie odpowiedzieć rywalowi. Trochę siadł mental, głowy spuszczone, a doświadczony zespół z Żar potrafił to wykorzystać - mówił po meczu trener Sudetów Rafał Niesobski.
Już w środę (22 grudnia 2021, godz. 19:00) kolejny mecz Sudetów, tym razem w roli gospodarza nasz zespół wystąpi w Karpaczu, gdzie zmierzy się z Pogonią Prudnik. Powodem do przeprowadzki jest modernizacja oświetlenia w hali im. Mariana Koczwary. Prace z tym związane mają potrwać trzy tygodnie.

SUDETY JELENIA GÓRA - SWISS KRONO ŻARY 66-82 (22-19, 15-17, 14-23, 15-23)

SJG: Wasilewski - 4, Walaszek, Gralewski - 11, Jyż - 9, Niesobski - 9, Najman - 2, Minciel - 7, Białachowski - 24, Podejko.

Trener: Rafał Niesobski.

SKŻ: Rzechtalski - 6, Der - 9, Leszczyński - 18, Stawiak - 18, Olejnik - 4, Porada, Dymiński - 16, Sirijatowicz - 9, Reczyński - 2, Rotkiewicz.

Trener: Tomasz Górski.

Sędziowali: Krzysztof Fila i Adam Krzemień.
Widzów: 100.

Piotr Kuban
foto: Piotr Kuban