Jeleniogórzanie wygrali w Zgorzelcu
Już w drugiej minucie został ustalony wynik meczu Nysa Zgorzelec - Victoria Jelenia Góra. Wygrali goście 1-0 po bramce Sebastiana Kocota. Napastnik VJG uderzeniem głową zamknął dośrodkowanie Juliana Rudnickiego, po kombinacyjnie rozegranym rzucie rożnym.
- Początek spotkania toczył się pod nasze dyktando. Kilka ostrych fauli w wykonaniu gospodarzy sprawiło, że boisko musieli opuścić Kocot i Maksymilian Denis. Kocot już nie zdołał na nie wrócić i został zmieniony przez Patryka Michałka. Gra się wyrównała, a Nysa też miała kilka okazji strzeleckich, które nie przyniosły większego zagrożenia - relacjonuje prezes Victorii Paweł Gluza. - II połowa to walka w środku pola. Poczynania zawodników przyniosły kilka strzałów z obu stron. Były to bardziej klarowne okazje niż te z I połowy. Najpierw Rudnicki w sytuacji sam na sam minął bramkarza, jednak posłał piłkę obok lewego słupka. W odpowiedzi zawodnik Nysy wbiegł w pole karne, gdzie podcinką próbował przelobować Mateusza Marceniuka, który z najwyższym trudem przeniósł piłkę nad poprzeczką. W ostatniej minucie Nysa miała rzut wolny w pole karne pofatygował się nawet bramkarz rywali, ale nie przyniosło to zagrożenia i sędzia zakończył mecz - mówi Gluza.
Wygrana w Zgorzelcu przerwała serię bez punktu jeleniogórzan, którzy nie potrafili wygrać na obcych boiskach od 21 sierpnia 2021, gdy w II kolejce ligi okręgowej pokonali w Kowarach Olimpię 3-0. W tym czasie Victoria na wyjazdach przegrała pięć spotkań z rzędu, cztery pod wodzą trenera Bartosza Gęcy, jedno za kadencji trenera Roberta Rodziewicza. Rodziewicz wygrywając z Nysą odniósł swoje pierwsze zwycięstwo w roli szkoleniowca VJG, potrzebował do tego dwóch spotkań. Ostatecznie beniaminek zakończył rundę jesienną w górnej połówce tabeli, na 8 miejscu z dorobkiem 20 punktów w 14 meczach, bilans spotkań 6-2-6, bramki 23-26. Przypomnijmy, że wiosną czeka jeszcze jeleniogórzan zaległy mecz z Twardym Świętoszów.
Nysa zimę spędzi w strefie spadkowej, na 14 miejsce, 12 pkt. w 15 meczach, bilans spotkań 3-3-9, bramki 14-20. Ciekawostką jest, iż mnie goli niż zgorzelczanie straciły jesienią tylko zespoły pierwszej czwórki. Defektem zgorzelczan jest siła ataku, bowiem mniej goli od nich strzelili tylko zawodnicy ostatniej w tabeli Olimpii Kowary.
NYSA ZGORZELEC - VICTORIA JELENIA GÓRA 0-1 (0-1)
Bramka: 0-1 Kocot 2'.
Żółte kartki: Witowski, Maslynkov.
Sędziowali: Sławomir Rak oraz Janusz Staniewski i Tomasz Cabała.
NYSA: Nafalski - Sawicki, Witowski, Latus (76' Przybysz), Kostrzewa, Piechno, Bieniek, Golec (65' Andziul), Król, Prusiński, Maslynkov (46' Wilk).
Trener: Marcin Moryto.
VJG: Marceniuk - Rząca, Rudnicki, Paradowski (75' Banaś), Okowiński, Maryszczak (62' Lisowski), Becker (84' Nikolaienko), Denis, Kocot (21' Michałek), Proietti, Dudek.
Trener: Robert Rodziewicz.
Piotr Kuban
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży