Trenerzy po meczu Karkonosze - Rekord Bielsko-Biała

Jacek Kołodziejczyk (trener Karkonoszy Jelenia Góra): - Ja myślę, że to co dzisiaj tutaj miało miejsce nie jest przypadkiem. Z każdym treningiem, z każdą jednostką treningową wyglądamy coraz lepiej. Zaczynamy rozumieć, to o co chodzi w tych założeniach, przed wszystkim taktycznych. Mimo wszystko uważam, że w dwóch wcześniejszych spotkaniach też już to było widoczne. Każdy kolejny tydzień daje nam więcej jednostek treningowych, co pozwala doskonalić pewne rzeczy i dzisiaj to na wychodziło po prostu.
- Cieszy mnie to bardzo, że Nikodem Siudak i Mikołaj Milewski zdobyli jakże ważne gole w tym meczu. Cieszy mnie to podwójnie, bo to są chłopcy, z którymi pracowałem niedawno w juniorach. Mikołaj dostał dzisiaj szansę debiutu i spłacił się w 200 procentach. Naprawdę liczyłem na to, że po wejściu zdobędzie bramkę.
- Do Zielonej Góry jedziemy z nastawieniem wywalczenia kolejnych trzech punktów. Nie spuścimy łbów i będziemy walczyć do końca o utrzymanie tego zespołu w III lidze, bo zarówno miastu, klubowi jak i okręgowi jeleniogórskiemu jest to potrzebne jak tlen.

Dariusz Mrózek (trener Rekordu Bielsko-Biała): - Nie ułożył nam się mecz tak jak sobie wyobrażaliśmy. Na pewno samobójcza bramka dodała skrzydeł drużynie gospodarzy. Jest nam bardzo przykro, bo przyjechaliśmy tutaj z innym celem, po prostu chcieliśmy wygrać. Wiadomo, że mecze z ekipami, które bronią się przed spadkiem są bardzo trudne i tak to dzisiaj wyglądało.


Piotr Kuban