Emocje i wygrana przy Moniuszki
Czwarty mecz, czwarte zwycięstwo, takim bilansem w obecnych rozgrywkach II ligi zachodniej mogą się pochwalić koszykarki Wichosia Jelenia Góra. Tym razem nasz zespół musiał solidnie napracować się na wygraną z AZS AJP III Gorzów Wielkopolski 62-59. O sukcesie jeleniogórzanek zadecydowało większe doświadczenie oraz indywidualności, m.in. Małgorzaty Myćki, która w kluczowych momentach wzięła na siebie ciężar gry i zdobywania punktów.
Gorzowianki w hali przy Moniuszki zaprezentowały rzadko oglądaną na tym poziomie rozgrywek skuteczność w rzutach za trzy punkty. Łącznie 10 razy trafiały w ten sposób do kosza, z czego cztery udane próby zanotowały w I kwarcie. Wyraźnie je to podbudowało i w następnej ćwiartce to one dyktowały warunki na boisku, co pozwoliło im zejść do szatni przy prowadzeniu różnicą 8 punktów. Po zmianie stron nie od razu zanosiło się na odwrócenie losu meczu, jednak wymieniona na wstępie Myćka swoją postawą dała impuls drużynie do lepszej gry. W tych istotnych minutach dostała wsparcie od Aleksandry Prokop i pracowitej jak zawsze Konstancji Karaś. Ostatnia kwarta to walka o każdy metr parkietu. Pod koszami kolejny raz świetnie zaprezentowała się Oliwia Pladzyk, która zbierała praktycznie każdą piłkę będącą w jej zasięgu. Często operowała w parterze, udowadniając, że nie ma dla niej straconych piłek. Na 15 sekund przed końcem, Pladzyk przy wyniku 60-59 kapitalnym powrotem przerwała akcję rywalek. Dzięki temu Karaś mogła zainicjować kontrę Wichosia i Agnieszka Feja celnym rzutem za dwa punkty zapewniła jeleniogórzankom zwycięstwo.
- Mecz oceniam bardzo dobrze, nadal jeszcze nie opuściły mnie związane z nim emocje. Musiałyśmy się dzisiaj spiąć dosyć mocno, każda musiała zagrać swoje i wypełnić zadania, które wcześniej trener Rafał Sroka nam przedstawił i koniec końców zrobiłyśmy co do nas należało - skomentował na gorąco mecz Konstancja Karaś. - Jest szansa, aby zakończyć rundę zasadniczą bez porażki. Na to liczymy i chcemy to zrobić - dodała zawodniczka Wichosia.
- Na pewno ostatecznie gdzieś zaważyło to doświadczenie. My tu przyjechaliśmy 18 i 19-latkami. Spodziewaliśmy się troszkę gorszego przebiegu meczu z naszej strony, jednak dziewczyny zasłużyły na duże brawa, bo walczyły do końca. Proste błędy, ale po to jeździmy na te mecze w II lidze, aby je wyeliminować i wyciągać wnioski na przyszłość. Gratulacje dla Jeleniej Góry i również dla moich zawodniczek. Jestem bardzo zadowolony z ich postawy - podsumował mecz trener gości Łukasz Hiszpański.
WICHOŚ JELENIA GÓRA - AZS AJP III GORZÓW WIELKOPOLSKI 62-59 (14-12, 9-19, 23-17, 16-11)
WJG: Myćka - 21, Prokop - 5, Feja - 10, Śmigaj, Brzeźniak, Wałęska, Pladzyk - 6, Kwietoń - 6, Klementowska, Szewczuk, Karaś - 14, Rybkiewicz.
Trener: Rafał Sroka.
AZS: Pytel - 12, Trawczyńska, Wąsik - 2, Dyja - 28, Śliżewska, Piątek, Glinkowska, Symeryak - 4, Janiszewska, Kamińska - 13.
Trener: Łukasz Hiszpański.
Sędziowali: Arkadiusz Terlikowski i Patryk Lipiec.
Widzów: 50.
Piotr Kuban
foto: Piotr Kuban
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży