0-3 w debiucie

Nie udał się debiut w roli trenera Victorii Jelenia Góra Robertowi Rodziewiczowi. Jego zespół przegrał ze swoją imienniczką w Ruszowie 0-3.
Do przerwy na boisku działo się niewiele. Ze strony gości groźnie uderzał Julian Rudnicki, ale Marcin Paszek zdołał wybić piłkę nad poprzeczkę. W 39 minucie niecelne podanie Rudnickiego uruchomiło kontrę ruszowian. Z boku pola karnego robotę zrobił Bohdan Bozhenko, który wycofał piłkę do Grzegorza Romana, a ten przytomnym strzałem z 18 metrów otworzył wynik.
II połowę odważną szarżą rozpoczął Radosława Paradowski, ale jego strzał w krótki róg bez problemu obronił M. Paszek. Z drugiej strony boiska było zdecydowanie groźniej. Bozhenko nieznacznie chybił w sytuacji sam na sam z Mateuszem Marceniukiem. Za chwilę Illiya Bychkov powinien podwyższyć prowadzenie, ale jego strzał z kilku metrów obronił bramkarz jeleniogórzan. W odpowiedzi znów w krótki róg uderzał Paradowski, tym razem obok słupka. Groźniej było po prostopadłym podaniu Fabio Proiettiego do Michała Pakosza, jednak M. Paszek zdołał go ubiec. Szukający wyrównania goście odsłaniali się coraz bardziej i drugi gol dla ruszowian wisiał w powietrzu. Zdobył go ponownie Roman, który w 83 min. z zimną krwią wykorzystał sytuację sam na sam. Beniaminka dwie minuty przed końcem dobił Dominik Szydlarski, pieczętując wynik na 3-0.
- Wynik na pewno nie jest satysfakcjonujący, chociaż z przebiegu gry nie było tak źle. I połowa w naszym wykonaniu bardzo dobra. Ruszów praktycznie poza jednym strzałem, z czego padła bramka, nam nie zagroził. Po zmianie stron odważnie wychodzimy do przodu, dwa razy Radek Paradowski miał dwie fajne sytuacje. Niestety z prostej piłki rywale strzelają nam drugiego gola. W końcówce jeszcze coś próbujemy zdziałać, ale brakowało nam szczęścia. Za to Ruszów trafia na 3-0 - mówił po meczu Robert Rodziewicz. - Na pewno Victoria Ruszów to bardzo dobry zespół, co w tym meczu potwierdzili. Nie przez przypadek są na drugim miejscu. Dobrze poukładana drużyna z wieloma zawodnikami, którzy od lat są ograni na poziomie IV ligi i okręgówki. Nam zabrakło spokoju z przodu. Poprzez fajne granie od tyłu utrzymywaliśmy się więcej przy piłce niż rywale, ale nie dawało nam to różnicy z przodu. Mimo to każdy zagrał dzisiaj ambitnie i oddał serce. To mój pierwszy mecz, mam teraz dużo materiału do analizy. Wiem, że jeszcze mnóstwo pracy przed nami - dodał nowy trener jeleniogórskiego beniaminka.
Do końca rundy jesiennej jeleniogórzanom pozostał jeszcze jeden mecz, w sobotę (13 listopada 2021, godz. 14:00), w Zgorzelcu zmierzą się z Nysą. Podopieczni trenera Maricna Świrlika w tym roku zagrają jeszcze dwa razy. W czwartek (11 listopada 2021, godz. 13:30) pojadą do Mirska na mecz z Włókniarzem, a 27 listopada 2021 podejmę u siebie BKS Bolesławiec (godz. 13:30).

VICTORIA RUSZÓW - VICTORIA JELENIA GÓRA 3-0 (1-0)

Bramki: 1-0 Roman 39', 2-0 Roman 83', 3-0 Szydlarski 89'.
Żółte kartki: Bozhenko, Roman, Frydlewicz oraz Semeniuk.
Sędziowali: Waldemar Socha oraz Paweł Cieśla i Piotr Nowicki.

VR: M. Paszek - Klisowski, Żebrowski, Szydlarski, S. Paszek, Krawczyk, Gola, Roman, Cherniavskyi (46' Bychkov), Bozhenko, Frydlewicz.

Trener: Marcin Świrlik.

VJG: Marceniuk - Tusiński (46' Paradowski), Rząca, Rudnicki (77' Lisowski), Okowiński, Maryszczak, Semeniuk, Denis (68' Pakosz), Kocot, Proietti, Kozołubski (46' Becker).

Trener: Robert Rodziewicz.

Piotr Kuban
foto: Janusz Droś