Przełamania nie było

Koszykarze Sudetów Jelenia Góra nadal pozostają bez zwycięstwa w sezonie 2021/2022. W czwartym meczu obecnych rozgrywek przegrali w hali im. Mariana Koczwary 80-96.
I kwarta to wyrównana gra z obu stron. Początek drugiego starcia dawał nadzieję jeleniogórskim kibicom, bo nasz zespół prowadził 23-21. W tym momencie coś się zacięło i tylko goście seryjnie zaczęli zdobywać punkty, co pozwoliło im zejść do szatni z przewagą 14 punktów. Po zmianie stron Sudety miały niezłe momenty, zaczęły gonić rywala, jednak przewaga fizyczna i doświadczenie rywali pozwoliła im uspokoić grę. W ostatniej ćwiartce obie ekipy zagrały na niezłej skuteczności, z drugiej strony zupełnie zapomniały o obronie. Lepiej na tej wymianie ciosów wyszli koszykarze z Nysy. To oni skasowali pełną pulę i w dobrych humorach wrócili do domu.
- Na pewno nie mogę odmówić chłopakom zaangażowania. Zadecydowała II kwarta przegrana wysoko. Zespół z Nysy wyszedł po przerwie z zupełnie inną głową. Handicap przewagi kilkunastopunktowej pozwolił im na luz przy rzutach i zaczęło wpadać. Całkiem inaczej się gra w takiej sytuacji. Niestety nie było nas stać, aby wrócić dzisiaj do meczu - powiedział po zawodach trener Sudetów Rafał Niesobski.
W środę (23 października 2021, godz. 20:00) jeleniogórzan czeka kolejny sprawdzian. Na wyjeździe zmierzą się z Maximusem Kąty Wrocławskie.

SUDETY JELENIA GÓRA - AZS BASKET NYSA 80-96 (18-19, 13-26, 22-19, 27-32)

SJG: Wasilewski - 17, Tymiński, Walaszek - 9, Gralewski - 14, Pawlak - 6, Jyż - 12, Niesobski - 18, Najman, Podejko - 4.

Trener: Rafał Niesobski.

AZS: Stachowicz - 15, Chwastyk, Malitka - 14, Mindowicz - 22, Garwoł - 4, Krawiec - 14, Cichoń - 12, Zieliński - 4, Chorostecki - 11.

Trener: Tomasz Włodowski.

Sędziowali: Rafał Szwej i Katarzyna Grdeń.

Piotr Kuban
foto: Piotr Kuban