Faworyt nie zawiódł

Zgodnie z planem, tak można pokrótce podsumować mecz Wichosia Jelenia Góra z MSK MOS Wrocław. Nasze koszykarki nie miały problemu, aby zdominować młody zespół wrocławski i odnieść drugie zwycięstwo w sezonie 2021/2022. Zespół do wygranej poprowadziła Konstancja Karaś, która grała do przodu, nie bała się indywidualnych akcji, co pozwoliło jej zgromadzić 25 punktów.
- Przede wszystkim jestem zadowolony, że zarówno młode jak i dorosłe zawodniczki walczą na boisku. Bronią na całym boisku, nie ma przestojów w ich grze. Jest determinacja i walka o każdą piłkę. Bardzo mało punktów jak na razie tracimy i w tym kierunku będziemy szli, bo hołduję założeniu, iż dobra gra w obronie buduje siłę ataku. To jest podstawa naszej koncepcji w tym roku - mówił po meczu trener Wichosia Rafał Sroka. - Mało grania było przed sezonem, więc musimy ogrywać dziewczyny bardziej doświadczone. Celinie Kwietoń czy Oli Prokop potrzebne jest dużo grania. Dlatego młodsze dziewczynki grają mniej, ale one mają swoje ligi juniorskie i tam mają się ogrywać, a tutaj musimy mimo wszystko musimy ogrywać zawodniczki doświadczone - dodał Sroka.
Następny mecz Wichoś rozegra na wyjeździe z MKS Polkowice (23 października 2021).

WICHOŚ JELENIA GÓRA - MKS MOS WROCŁAW 77-29 (20-6, 21-4, 22-12, 14-7)

WJG: Ranecka - 5, Feja - 7, Myćka - 10, Prokop - 9, Brzeźniak - 6, Pladzyk, Kwietoń - 11, Mosoń, Szewczuk, Karaś - 25, Grabowska - 1, Rybkiewicz - 2.

Trener: Rafał Sroka.

MKS: Ludwiczyńska - 2, Baran - 5, Walczak - 6, Borsuk - 4, Kukuła, Świtała - 3, Nowak - 1, Łukasik - 6, Kapłon - 2.

Trener: Piotr Nizioł.

Sędziowali: Adrian Chmielewski i Radosław Jaworski.
Widzów: 50.

Piotr Kuban
foto: Piotr Kuban