To się nazywa rehabilitacja

Po kosmicznej wtopie w Zarębie piłkarze Victorii szybko pozbierali się do kupy i przy Lubańskiej pokonali kroczącego od zwycięstwa do zwycięstwa Włókniarza Leśna. Mało tego, beniaminek przegrywał już ze spadkowiczem, z IV ligi 0-2, mimo to potrafił doprowadzić do remisu i zadać ostateczny cios.
Pierwsi z gola cieszyli się goście, a zdobył go niezawodny Krzysztof Mazur. - Ładne uderzenie z ok. 16 metrów w okienko, piłka odbiła się jeszcze od słupka - racjonuje zawodnik gości Mateusz Kalka. Za chwilę było 0-2, tym razem celną główką popisał się Dawid Makowski. Victoria nie złożyła broni i za chwilę jej fani mogli świętować kontaktowego gola. Maksymilian Denis podał do Juliana Rudnickiego, który ładnym technicznym strzałem nie dał szans na obronę bramkarzowi rywali. Nie minęło 120 sekund, a jeleniogórzanie mieli już remis. Centrował Denis, a piłkę o własnej siatki niefortunnie wpakował Makowski. Do przerwy 2-2, choć okazji bramkowych po obu stronach nie brakowało.
W II połowie to jeleniogórzanie narzucili swoje warunki gry. Dążyli do zdobycia zwycięskiego gola, jednak długo nie potrafili postawić kropki nad "i". Na przeszkodzie stawał golkiper Włókniarza i poprzeczka. Najpierw obił ją Szymon Kozołubski, w innej akcji trafił w nią Dima Nikolaienko. Gol na wagę kompletu punktów dla VJG padł w 81 minucie, a zdobył go w potężnym zamieszaniu Radosław Paradowski.
- Na wstępie dziękuję zawodnikom za poświęcenie, bo mecz kosztował nas dużo zdrowia. Bardzo ważne punkty po ostatniej porażce. Byliśmy bardzo zdeterminowani, aby dzisiaj wygrać i udało się wyciągnąć wynik ze stanu 0-2. Prowadziliśmy w tym meczu grę, więc tym bardziej żal straconych goli. Jak widać jeszcze przed nami bardzo dużo pracy, aby defensywa grała na zero z tyłu - mówił po meczu trener Bartosz Gęca. - Wprowadzeni zawodnicy dali fajny impuls. Tworzymy zgrany kolektyw i mam nadzieję, że z każdym meczem, treningiem nabędziemy doświadczenia, co przygotuje nas do walki o najwyższe cele. Drużynie z Leśnej życzę powodzenia w walce o awans, my natomiast koncentrujemy się na kolejnym meczu, a będą nim derby z Lotnikiem Jeżów Sudecki. Już teraz wszystkich sympatyków zapraszam na to spotkanie - dodaje szkoleniowiec Victorii.

VICTORIA JELENIA GÓRA - WŁÓKNIARZ LEŚNA 3-2 (2-2)

Bramki: 0-1 Mazur 23', 0-2 Makowski 27', 1-2 Rudnicki 35', 2-2 Makowski 37' (sam.), 3-2 Paradowski 81'.
Żółte kartki: Proietti, Lisowski, Kozołubski oraz K. Kalka, Wichuła, Makowski, Mazur, R. Teske, Smurzyński.
Sędziowali: Marcin Koczkodaj oraz Marcel Grabowski i Bartosz Gajewnik.

VJG: Marceniuk - Rząca (Kozołubski), Okowiński, Semeniuk, Proietti, Maryszczak, Rudnicki, Denis (Paradowski), Lisowski (Dudek), Tusiński (Nikolaienko), Kocot (Lasek).

Trener: Bartosz Gęca.

WŁÓKNIARZ: Kuźniewski - Rewers, R. Teske, Makowski, Smurzyński, J. Wichowski, K. Kalka, Mazur, Wichuła, M. Kalka, Pieśkiewicz / R. Wichowski, Fedorowicz, Kwiatkowski.

Trener: Rafał Wichowski.

Piotr Kuban