Klęska...

Najgorszy mecz w tym sezonie rozegrali piłkarze Karkonoszy Jelenia Góra, przegrywając przy Złotniczej z Cariną Gubin 0-3. Wygrana gości była jak najbardziej zasłużona.
Ok., Karkonosze też miały jakieś sytuacje, jednak już do przerwy dało się gołym okiem zauważyć, który zespół lepiej gra w piłkę nożną. Udowodnił to w 33 minucie Hraszkiewicz pokonując Wojciecha Fościaka uderzeniem w długi róg. Dwie minuty później mógł być remis, jednak piłka po uderzeniu Przemysława Kocota z linii pola karnego trafiła w poprzeczkę. Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie. Biało - niebiescy grali wolno i statycznie, a rywale kontrolowali mecz dokładając kolejne gole. Najpierw piękną bramkę z ok. 18 metrów zdobył Poniedziałek, a w 82 min. uderzeniem z ostrego kąta dobił jeleniogórzan Tomaszewski.

KARKONOSZE JELENIA GÓRA - CARINA GUBIN 0-3 (0-1)

Bramki: 0-1 Haraszkiewicz 33', 0-2 Poniedziałek 57', 0-3 Tomaszewski 82'.
Żółte kartki: Siudak oraz Niewiadomski.
Sędziował: Mateusz Maj.
Widzów: 300.

KSK: Fościak - Kulchawy, Niemienionek, Kuźniewski, Wawrzyniak, Dryja, Dąbrowski, Kocot, Siudak, Czerwiński, Baszak / Prochoń, Szczudliński, Surmaj, Bębenek, Młodziński, Kułakowski, Giziński.

Trener: Ołeksandr Szeweluchin.

CARINA: Kubasiewicz - Komarnicki, Pietrzczyk, Woźniak, Staszkowian, Antochów, Magdziak, Grzymisławski, Poniedziałek, Haraszkiewicz, Boksiński / Jeżak, Tomaszewski, Kochanowski, Rutkiewicz, Niewiadomski, Guimaraes, Laskowski.

Trener: Grzegorz Kopernicki.

Piotr Kuban
foto: Piotr Kuban