Karne zadecydowały o losach meczu
Kolejne punkty stracili juniorzy starsi Karkonoszy Jelenia Góra, tym razem dwa ze Ślęzą Wrocław. Szkoda, bo sytuacji do wygrania tego meczu nie brakowało z rzutem karnym przy wyniku 2-1 na czele.
Mecz rozpoczął się wybornie dla miejscowych, bowiem już w drugiej minucie Dawid Gil minął zwodem rywala i uderzył celnie z ok. 18 metrów przy pierwszym słupku. Goście nie zrazili się straconym golem i szybko pokazali, że nie przyjechali do Jeleniej Góry się bronić. Mimo to drugiego gola zdobyli biało - niebiescy. Michał Dryja ładnie powalczył z obrońcami Ślęzy i uderzeniem w krótki róg trafił na 2-0. Za chwilę gola mogli zdobyć wrocławianie, jednak Gracjan Zakrzewski po uderzeniu jednego z nich zbił piłkę na słupek. Niestety za chwilę golkiper Karkonoszy nie uchronił się od błędu przy dośrodkowaniu z rzutu rożnego i Wiktor Pietrzyk zdobył gola kontaktowego. Dopiero wtedy Karkonosze się przebudziły i szybko mogły podnieść prowadzenie, ale najpierw Pietrzyk wybił piłkę z linii bramkowej po strzale Mikołaja Milewskiego, a tuż przed przerwą Wojciech Galos huknął z ok. 25 metrów, niestety piłka trafiła tylko w słupek.
W II połowie obraz gry uległ zmianie, teraz to jeleniogórzanie przejęli kontrolę nad tym co działo się na boisku. Było kilka świetnych sytuacji, ale dobrze dysponowany Wiktor Gasztyk poradził sobie ze strzałami Dryi i Milewskiego, a piłka po główce Jakuba Firmantego trafiła w poprzeczkę. W 83 minucie Pietrzyk faulował Milewskiego w polu karnym i sędzia Piotr Kuzia musial wskazać na wapno. Rzut karny to nie gol o czym przekonał Gasztyk broniąc uderzenie Milewskiego. Podbudowani tym wydarzeniem goście postanowili jeszcze zawalczyć o jeden punkt i udało im się ten cel osiągnąć. W 89 min. zabrzmiał gwizdek arbitra, co spowodowało konsternację, bowiem chyba nikt na boisku i wokół niego nie wiedział co się wydarzyły, włączając w to trenerów obu ekip. Jak się okazało Ślęza otrzymała rzut karny. Pewnie wykorzystał go Pietrzyk. Doliczone 7 minut nie przyniosło zmiany rezultatu i mecz zakończył się wynikiem 2-2.
- Ślęza dobrze rozpoczęła spotkanie, przez pierwsze minuty wyglądali lepiej od nas. My zaś z minuty na minutę wchodziliśmy w mecz nabierając pewności siebie. Uważam, że z biegiem czasu stawaliśmy się lepszym zespołem. W II połowie teoretycznie mieliśmy pełną kontrolę. Niestety byliśmy nieskuteczni. Piłka bywa okrutna, my nie strzelamy karnego, a przeciwnik kilka minut później to robi. Biorę ten wynik na siebie, ponieważ nie zareagowałem w momencie podejścia Mikołaja Milewskiego do rzutu karnego. Był faulowany i nie powinien wykonywać tej jedenastki. Był to zdecydowanie mój błąd - podsumował mecz trener Jacek Kołodziejczyk.
Obecnie Karkonosze są na 8 miejscu z dorobkiem 13 pkt. w 7 meczach, bilans spotkań 4-1-2, bramki 20-14. Ślęza znajduje się jedną lokatę niżej z 11 pkt.. Prowadzi Miedź Legnica przed Śląskiem Wrocław, obie ekipy mają po 18 pkt.. Trzeci jest Parasol Wrocław - 16 pkt.. Następny mecz Karkonosze zagrają przy Złotniczej z Moto Jelczem Oława (3 października 2021, godz. 10:00).
KARKONOSZE JELENIA GÓRA - ŚLĘZA WROCŁAW 2-2 (2-1)
Bramki: 1-0 Gil 2', 2-0 Dryja 26', 2-1 Pietrzyk 29', 2-2 Pietrzyk 89'.
Żółte kartki: Frankiewicz, Galos, Siwek, Firmanty, Nygbur oraz Pajączek.
Sędziowali: Piotr Kuzia oraz Michał Niemirski i Jakub Szymkowiak.
KSK: Zakrzewski - Wąsiewski, Milewski, Tokarz (75' K. Lewkowicz), Gil, Firmanty, Kowalski, Galos, Juszczyk, Dryja (60' Nygbur), Frankiewicz (46' Siwek).
Trener: Jacek Kołodziejczyk.
ŚLĘZA: Gasztyk - Pietrzyk, Hampel (46' Machała), Grochowicki, Grec (85' Zapał), Rzhevskyi (46' Pajączek), Krukowski (46' Szewczenko), Kociemski (85' Dimitriadis), Chmielewski, Sypień.
Trener: Tomasz Woźnicki.
Piotr Kuban
foto: Piotr Kuban
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży