Gargas wprowadził Apis na fotel lidera
Apis Jędrzychowice wykorzystał potknięcie Łużyc Lubań w Głogowie i objął przodownictwo w grupie zachodniej IV ligi dolnośląskiej. Potrzebował do tego wygranej w Prochowicach i tak właśnie się stało, m.in. dzięki dwóm bramkom Macieja Gargasa.
- Przyjechaliśmy do Prochowic w 11-osobowym składzie. Niestety powody części absencji nie zawsze były sportowe, co irytuje i po prostu nie przystoi drużynie, która ma aspirację odgrywać istotna rolę w IV-ligowej czołówce - mówił trener gości Gerard Jurewicz. - Do tego już na wstępie urazu doznał Robert Pikulicki i musiał sobie z nim radzić przez niemal 80 minut, za co mu dziękuję - dodał szkoleniowiec Apisu.
Pierwsza połowa meczu była po prostu słaba, z niewielką ilością sytuacji. Gra rozkręciła się po przerwie. W 51 minucie obrońca Prochowiczanki faulował w polu karnym Patryka Bystryka i Daniel Piechno z 11 metrów otworzył wynik. Już dwie minuty później Grzegorz Czyrniański doprowadził do wyrównania. Później swoje chwile miał Gargas. Najpierw huknął z ok. 20 metrów nie do obrony, a w 82 min. ograł trzech rywali i z niemal zerowego kąta zmieścił piłkę w bramce. - Jak "Lewy" z Albanią, ale "Gargi" był lepszy, bo potrafił sam jeszcze wykończyć akcję - żartuje Jurewicz. Po tym golu zagrzały się głowy kilku zawodnikom. Gospodarze mieli pretensje do rywali, że nie przerwali gry, bowiem w trakcie tej akcji leżał jeden z zawodników Prochowiczanki. W trakcie kłótni jeden z nich opluł Patryka Bystryka, co było iskrą zapalną do rękoczynów. Sędzia meczu wycenił zachowania piłkarzy na trzy czerwone kartki, dwie dla miejscowych, jedną dla Apisu. W doliczonym czasie gry prochowiczanie zdobyli kontaktową bramkę, jednak na więcej już ich nie było stać.
- Nie było to ładne spotkanie. Szczerze mówiąc można je określić jako słabe. Udział Maćka Gargasa w zdobyciu trzech punktów był trudny do przecenienia. Martwią mnie bardzo problemy kadrowe, zwłaszcza teraz, gdy wiem, że w ofensywie nie będę mógł skorzystać z ukaranych kartkami Piechny i P. Bystryka - podsumował mecz Jurewicz.
PROCHOWICZANKA PROCHOWICE - APIS JĘDRZYCHOWICE 2-3 (0-0)
Bramki: 0-1 Piechno 51', 1-1 Czyrniański 53', 1-2 Gargas 70', 1-3 Gargas 82', 2-3 Grochowski 90'+1'.
Czerwone kartki: Miska, Kochan obaj w 82' oraz P. Bystryk w 82'.
Żółte kartki: Grochowski, Niewdana oraz Piechno, P. Bystryk, Woźny.
Sędziował: Marcin Domina.
PROCHOWICZANKA: Wójcik - Tochanowski, Niewdana, Miska, Kuśnierz, Kochan, Wojciechowski, Małek (84' Grochowski), Dziaszyk (66' Dańczak), Długosz (84' Gajewski), Czyrniański (74' Kostyszak).
Trener: Robert Gajewski.
APIS: Sobczak - Woźny, Woźniczka, Rachański, Pikulicki, Piechno, Mockało, Machowski, P. Bystryk, Gargas, Aftyka.
Trener: Gerard Jurewicz.
Piotr Kuban
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży