Łużyce liderem IV ligi
Łużyce Lubań wykorzystały remis Granitu Roztoka z Chrobrym II Głogów i po pokonaniu Górnika Złotoryja 3-1 awansowały na pierwszej miejsce w tabeli zachodniej grupy IV ligi dolnośląskiej. O sukcesie lubanian zadecydowała końcówka mecze, w tym gole rezerwowych tego dnia Jacka Góraja i Łukasza Kusiaka.
Do przerwy Górnik prowadził jednym golem. Zdobył go Mateusz Poparda, który dopadł do piłki wybitej na linię pola karnego po stałym fragmencie gry i uderzeniem przy słupku pokonał Michała Trzajnę. Do remisu w 67 minucie doprowadził Jacek Góraj. Solowa akcja zawodnika Łużyc mogła się podobać, podobnie jak moce uderzenie zza linii pola karnego. Gol na 2-1 to świetna robota z boku pola karnego Mykoli Czernyszenki i za chwilę kapitalna główka Łukasza Kusiaka. Czernyszenko dołożył drugą asystę, w doliczonym czasie gry po jego centrze z rzutu rożnego głową gola zdobył Sebastian Monik.
- Byliśmy przygotowani, że zmierzymy się z najsilniejszą drużyna z dotychczasowych rywali i tak też było. W I połowie Złotoryja postawiła solidne warunki, a my momentami graliśmy chaotycznie i niezbyt skutecznie pod ich bramką. Trochę więcej zimnej krwi i do przerwy nawet mogliśmy prowadzić 2-1. W II połowie wyszliśmy nieco lepiej, ale niewiele brakowało, aby Krzysztof Kaliciak zdobył drugiego gola dla Górnika. Myślę, że byłoby ciężko podnieść się z kolan w tym momencie. Później z minuty na minutę rywale sprawiali wrażenie opadnięcia z sił, a nasze zmiany wniosły dużo ożywienia i jakości, co tylko pokazuje, iż mamy kadrę 19 bardzo równych ludzi - powiedział po meczu Adrian Schonung z Łużyc.
- Na pewno zagraliśmy najsłabszy mecz z tych rozegranych do tej pory. I połowa to ogólnie dużo chaosu z obu stron, ale nam udało się wykorzystać jedną sytuację i prowadziliśmy 1-0. Od początku drugiej części gry Łużyce wzmocniły ofensywę i widać było, iż chcą wygrać to spotkanie. Natomiast to my mieliśmy piłkę meczową, jednak nie udało się wykorzystać szansy. Od momentu wyrównania Łużyce były bardziej zdeterminowane i trzeba uczciwie przyznać, że zasłużyły na zwycięstwo - ocenił zawodnik Górnika Mateusz Firlej.
Teraz przed beniaminkiem mecz prawdy w Głogowie (12 września 2021, godz. 11:00), gdzie rezerwy Chrobrego sprawdzą aktualnego lidera. Łatwo nie będzie, ale lubanianie przekonują swoją postawą, że stać ich na dobry wynik. Górnik natomiast wydaje się być faworytem konfrontacji na własnym stadionie z Iskrą Księginice (11 września 2021, godz. 16:00).
ŁUŻYCE LUBAŃ - GÓRNIK ZŁOTORYJA 3-1 (0-1)
Bramki: 0-1 Poparda 14', 1-1 Góraj 67', 2-1 Kusiak 87', 3-1 Monik 90'+2'.
Żółte kartki: Berliński, Schonung oraz Tupaj, Kaliciak.
Sędziował: Adrian Dorocki.
ŁUŻYCE: Trzajna - Monik, Czernyszenko, Wadziński (46' Urbaniak), Schonung (59' Kusiak), Chmielowiec, Buzała, Bojdziński (59' Rymer), Berliński, Młynarski (46' Góraj), Karwecki.
Trener: Radosław Szajwaj.
GÓRNIK: Piotrowski - Zagórski (58' Baszczak), Kaśczyszyn, Firlej, Kufel, Olewnik, Nowosielski (46' Kaliciak), Franczak, Dudzic, Tupaj, Poparda (71' Tycel).
Trener: Krzysztof Kaliciak.
Piotr Kuban
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży