Lotnik obniżył loty
Goście przyjechali do Ruszowa bez swoich strojów. Ruszowianie udostępnili im jeden z kompletów i mecz mógł się rozpocząć. Gra od początku potoczyła się po myśli miejscowych. W jednej z pierwszych akcji nieznacznie pomylił się Dominik Szydlarski. Już w 4 minucie Victoria przeprowadziła sprawną kontrę, Szydlarski prostopadłym podaniem uruchomił Bartłomieja Stelwacha, który nie miał problemu z pokonaniem Adriana Jarosza. Później bramkarz Lotnika ładnie obronił uderzenie Szydlarskiego. Minutę przed przerwą nie miał nic do powiedzenia po kolejnej kontrze gospodarzy. Znów dał o sobie znać duet Szydlarski - Stelwach, pierwszy podawał, drugi podwyższył na 2-0.
Drugą połowę goście rozpoczęli efektowną szarżą Roberta Wiejaka, jednak po ograniu obrońców zawodnik Lotnika nie potrafił z ostrego kąta umieścić piłkę w bramce. Z drugiej strony kolejne okazje miał Stelwach, raz przegrał z Jaroszem, w drugim przypadku piłka poszybowała nad poprzeczką. Gole padły dopiero w końcówce. W 81 minucie składną akcję Victorii wykończył Szydlarski, wykorzystując zagranie od Grzegorza Romana. Minutę później Igor Czerniawski po dośrodkowaniu z rzutu rożnego wpakował piłkę głową do siatki. Trzy minuty przed końcem rajd Michała Piwińskiego zakończył się celnym uderzeniem w długi róg i było 4-1. Jak się okazało ostatnie słowo należało do ekipy trenera Marcina Świrlika. Szydlarski w podobnym stylu jak rywal ustalił wynik na 5-1.
- Ruszów wygrał zasłużenie i trzeba im pogratulować, zarazem podziękować, bo nasza drużyna była już rozkojarzona przed meczem, co sprawiło, iż przed meczem zapomnieliśmy spakować i zabrać kompletu strojów. Victoria zachowała się bardzo fajnie i użyczyła nam swoje stroje, aby mecz mógł się odbyć - mówił po meczu trener Adrian Lis. - Jeśli chodzi o mecz, to jesteśmy na etapie przebudowy drużyny. Chcemy zmienić system oraz styl gry i przez to popełniamy błędy, które wykorzystali zawodnicy z Ruszowa. Szybko stracona pierwsza bramka, później druga do szatni, co sprawiło, że w II połowie musieliśmy się bardziej otworzyć. Przeciwnicy to wykorzystali. Mieliśmy sytuacje, które mogły zmienić losy pojedynku, ale niestety ich nie wykorzystaliśmy. Jeszcze raz gratuluję gospodarzom, a my się nie załamujemy i szykujemy do następnego meczu ligowego - dodaje szkoleniowiec Lotnika.
Po dwóch wygranych na początku sezonu, Lotnik zremisował z Czarnymi Lwówek Śląski, a teraz przegrał pierwszy mecz w rozgrywkach. W kolejnym podejmie w Jeżowie Sudeckim Twardego Świętoszów (12 września 2021, godz. 11:00). Victoria pojedzie do Łagowa na mecz z Iskrą (11 września 2021, godz. 15:00).
VICTORIA RUSZÓW - LOTNIK JEŻÓW SUDECKI 5-1 (2-0)
Bramki: 1-0 Stelwach 3', 2-0 Stelwach 44', 3-0 Szydlarski 80', 4-0 Czerniawski 82', 4-1 Piwiński 86', 5-1 Szydlarski 89'.
Żółte kartki: M. Paszek, S. Paszek oraz Jarosz.
Sędziowali: Marcin Domina oraz Marcel Grabowski i Jakub Kowalczyk.
VICTORIA: M. Paszek - Stelwach (65' Czerniawski), Klisowski, Żebrowski (85' Muzal), Szydlarski, S. Paszek (75' Świrlik), Krawczyk, Gola, Roman, Bożenko (84' Pielichowski), Frydlewicz.
Trener: Marcin Świrlik.
LJS: Jarosz - Piwiński, Niemirski, Górgul (82' Pieńkowski), Czpakowski, Zawadzki (55' Suchanecki), Madej, Białkowski, Zaleszczyk (77' Buczek), Wiejak (69' Orzeszko), Michalik (85' Wersocki).
Trener: Adrian Lis.
Piotr Kuban
foto: Janusz Droś
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży