Karkonosze grają dalej

Karkonosze pokonały derbach Jeleniej Góry Victorię 2-0 i awansowały do III rundy Pucharu Polski. Biało - niebiescy delikatnie mówiąc nie zachwycili, zwłaszcza I połowa w ich wykonaniu mogła irytować kibiców na trybunach.
Nie było tajemnicą, że gospodarze przystąpią do spotkania założeniami defensywnymi. Bronili się mądrze i choć Karkonosze posiadały piłkę w proporcjach 80/20 procent, to Mateusz Marceniuk w bramce Victorii nie miał nic do roboty. Jedyny strzał Kamila Młodzińskiego był bardzo niecelny. Gola mogła za to zdobyć Victoria. Sebastian Kocot prostopadłym podaniem uruchomił Marcina Tusińskiego, ten jednak przegrał pojedynek sam na sam z Wiktorem Błaszkiewiczem. W ostatniej minucie I połowy piłkarze beniaminka ligi okręgowej sami sobie zafundowali kłopoty. Z boku pola karnego w walce o piłkę Bartosza Poszelężnego faulował Krystian Maryszczak i sędzia Kamil Olejarczyk musiał wskazać na wapno. Do wykonania rzutu karnego wyznaczony był Kacper Sutor, jednak piłkę ustawił Oskar Giziński. Nie była to dobra decyzja, bowiem jego strzał obronił Marceniuk.
W przerwie piłkarze Karkonoszy usłyszeli od trenera Ołeksandra Szeweluchina dużo ostrych słów. Po zmianie stron zagrali z większym zaangażowaniem i jeszcze bardziej zdominowali rywali, tym razem sytuacje do zdobycia goli już były. W 55-ej minucie z rzutu rożnego dośrodkował Patryk Bębenek, bramkę zdobył Kacper Szczudliński, ale sędzia dopatrzył się w tej akcji nieprawidłowości i gola nie uznał. Później bramkę gospodarzy ostrzelali Michał Wawrzyniak i Adrian Dąbrowski, ale Marceniuk był na posterunku. W 68 minucie Karkonosze objęły prowadzenie. Wawrzyniak podał do Mateusza Czerwińskiego, który mocnym uderzeniem w długi róg otworzył wynik. Drugi gol dla KSK padł po rzucie rożnym. Centrował Bębenek, a z bliska pozbawiony krycia Paweł Niemienionek skierował piłkę do siatki.
- I połowę zdecydowanie przespaliśmy. W przerwie trener nas pobudził i na II połowę wyszliśmy lepiej zmotywowani, co pozwoliło nam od 46 minuty do ostatniego gwizdka zdominować przeciwnika. Rywale w tym okresie nie zagrozili nam ani razu, a my konsekwentnie dążyliśmy do zdobycia pierwszej bramki, później kolejnej. Martwi taka nasza bojaźń w polu karnym. Niby dochodzimy do tych sytuacji, ale nonszalancko do nich podchodzimy i zamiast zamknąć mecz później jest nerwówka. Cieszymy się ze zwycięstwa i awansu, a Victorii gratulujemy, bo postawili nam ciężkie warunki - mówił po meczu kapitan KSK Patryk Bębenek.
- Ze swojej perspektywy oceniam, że I połowa w naszym wykonaniu była bardzo mądra. Zespół przesuwał, podwajał, potrajał, potrafił się przeciwstawić III-ligowym Karkonoszom. Niewiele brakowało, abyśmy to my objęli prowadzenie. Pozytywnie napędziła nas również obrona rzutu karnego przez naszego bramkarza. Jestem dumny z chłopaków. W II połowie duża ilość zmian po stronie Karkonoszy sprowadziła nas jeszcze mocniej do defensywy. Coraz bardziej brakowało nam sił, co sprawiało, że rywale jeszcze bardziej przeważali - podsumował zawody trener gospodarzy Bartosz Gęca.
W sobotę mecze ligowe obu jeleniogórskich zespołów. Niestety oba o tej samej porze. Karkonosze przy Złotniczej podejmą Foto Higieną Gać (28 sierpnia 2021, godz. 17:00), a Victoria przy Lubańskiej zmierzy się z Hutnikiem Pieńsk (28 sierpnia 2021, godz. 17:00).
W Pucharze Polski Karkonosze poznają rywala dopiero 31 sierpnia 2021, bo tego dnia przy Lubańskiej (godz. 17:30) odbędzie się mecz juniorów starszych Karkonosze z KS Łomnica. Jego zwycięzca w III rundzie PP zagra z III-ligowcami.

VICTORIA JELENIA GÓRA - KARKONOSZE JELENIA GÓRA 0-2 (0-0)

Bramki: 0-1 Czerwiński 68', 0-2 Niemienionek 81'.
Żółte kartki: Rząca, Becker oraz Szczudliński.
Sędziowali: Kamil Olejarczyk oraz Dariusz Czechowski i Kamil Snacki.
Widzów: 250.

VJG; Marceniuk - Tusiński (57' Becker), Rząca (85' Babul), Rudnicki, Okowiński (72' Banaś), Maryszczak (69' Pakosz), Semeniuk, Lisowski (57' Michałek), Kocot, Proietti, Dudek.

Trener: Bartosz Gęca.

KSK: Błaszkiewicz - Kluchawy, Kocot (46' Dąbrowski), Wawrzyniak (82' Wolak), Czerwiński, Bębenek, Sutor (46' Niemienionek), Poszelężny (46' Ranecki), Giziński (62' Kułakowski), Szczudliński, Młodziński (46' Siudak).

Trener: Ołeksandr Szeweluchin.

Piotr Kuban
foto: Piotr Kuban