Sędziowie skarcili Gryfa

Niemałe emocje towarzyszyły meczowi Gryfa Gryfów Śląski z Wydziałem Sędziowskim Jelenia Góra. Losy pojedynku ważyły się do ostatniej sekundy, a rozstrzygnięcie nastąpiło dopiero w serii rzutów karnych. Jej bohaterem został Piotr Kuzia, który broniąc trzy rzuty karne walnie przyczynił się do sensacyjnego awansu swojej ekipy!
Mecz rozpoczął się zgodnie z oczekiwaniami, czyli przewagę osiągnął Gryf. Proporcje posiadania piłki rozkładały się nawet w rozmiarach 80-20 procent, ale nie przekładało się to w dużym stopniu na okazje strzeleckie. Po kwadransie na solową akcję zdecydował się Oskar Pietruszewski. Zawodnik Gryfa minął rywala przed polem karnym i efektownym rogalem z linii pola karnego nie dał szans bramkarzowi gości na obronę. Za chwilę mogło być po meczu, ale Kuzia spisał się broniąc uderzenie Mariusza Malarowskiego w sytuacji sam na sam. W 25 minucie jedyny wypad sędziów pod bramkę Marcina Gąsiorowskiego zakończył się golem. Jakub Szymkowiak uruchomił Kapra Kizymę i było 1-1. Obraz gry po tym wydarzeniu wrócił do poprzedniego stanu, czyli Gryf przeważał, sytuacji było jak na lekarstwo. Jedna z nich jednak powinna zakończyć się golem. W 41 minucie Matuesz Tyszkowski z trzech metrów nie potrafił głową pokonać Kuzi, który palcami sparował piłkę na poprzeczkę.
Druga połowa nie była już tak jednostronna, więcej sędziowie zauważyli, że dzisiaj nie było się kogo bać na boisku i poczynali sobie coraz śmielej. Mimo to gryfowianie mogli objąć prowadzenie, ale 10 minut po przerwie Kuzia nie dał się zaskoczyć Pietruszewskiemu. Później działo się sporo w polu karnym gospodarzy. Najpierw Grzegorz Romanowski faulował tam Dariusza Turka i sędzia Łukasz Nalepa wskazał na wapno. Jedenastki nie wykorzystał Kacper Kizyma. Za chwilę z drugiej strony pola karnego przewinienie zdaniem arbitra popełnił Jakub Piejko, a poszkodowanym był Kizyma. Z taką interpretacją sytuacji nie zgadzali się zawodnicy Gryfa, co nie zmienia faktu, iż na wapnie piłkę ustawił Marcel Grabowski i z niemałymi kłopotami pokonał Gąsiorowskiego. Wydawało się, że bramkarz Gryfa obroni kolejną jedenastkę, jednak piłka sobie wiadomym sposobem przetoczyła się pod pachą za linię bramkową. 1-2 i zapachniało sensacją, tym bardziej, iż kilka minut później Romanowski za obrazę sędziego wyleciał z boiska. Żółto - niebiescy z każdą minutą coraz gorzej znosili frustrację związaną z wynikiem i nie żałowali krytyki trójce sędziowskiej. Kartki sypały się jak z rogu obfitości, a Romanowski za zwrócenie się do arbitra: "jesteś jeb***y" ujrzał czerwony kartonik. Mimo osłabienia Gryf wyrównał po główce Klima Khodzamkulova, a rzuty karne jak wspomnieliśmy na wstępie wygrali sędziowie i ich awans do III rundy stał się faktem. Teraz czeka ich spotkanie ze zwycięzcą meczu Czarni Lwówek Śląski - Łużyce Lubań.

GRYF GRYFÓW ŚLĄSKI - WYDZIAŁ SĘDZIOWSKI JELENIA GÓRA 2-2 (1-1), k. 3-4

Bramki: 1-0 Pietruszewski 15', 1-1 Kizyma 25', 1-2 Grabowski 68', 2-2 Khodzamkulov 85'.
Rzuty karne: x Malarowski, 0-1 Grabowski, 1-1 M. Cichoń, 1-2 Kizyma, 2-2 Gandurski, 2-3 D. Turek, x Khodzamkulov, x Dołęga, 3-3 Herdzik, x D. Czechowski, x Cieślak, 3-4 P. Turek.
Czerwona kartka: Romanowski w 80' za obrazę sędziego.
Żółte kartki: M. Cichoń, Pietruszewski, Gandurski, Cieślak, Gąsiorowski, Piejko, Malarowski, Koźmik oraz Cabała, P. Turek, Grabowski.
Sędziowali: Łukasz Nalepa oraz Paweł Cieśla i Dominika Bernacka.
Widzów: 70.

GGŚ: Gąsiorowski - M. Cichoń, Malarowski, Król, Tyszkowski, Piejko, Cieślak, Pietruszewski, Romanowski, Gandurski, Herdzik / Sikorski, Koźmik, J. Cichoń, Kaliński, Khodzamkulov.

Trenerzy: Marcin Gąsiorowski, Mateusz Tyszkowski.

WSJG: Kuzia - Cabała, Kizyma, P. Turek, D. Turek, Zapiór, Dołęga, Grabowski, Gajewnik, Szymkowiak, Szylak / Konsur, D. Czechowski, Rak.

Trener: Tomasz Cabała.

Piotr Kuban
foto: Piotr Kuban