Dobrze w ofensywie, fatalnie w defensywie

Juniorzy starsi Karkonoszy Jelenia Góra rozpoczęli sezon 2021/2022 w lidze wojewódzkiej. Na inaugurację ograli na wyjeździe beniaminka Łużyce Luabń 7-3. Cieszy dobra skuteczność biało - niebieskich, co przełożyło się na dużą ilość goli, martwi skandaliczna niefrasobliwość w obronie. Gospodarze cztery razy znaleźli się w polu karnym gości i trzy razy zakończyli te wypady golami.
Wynik otworzył w 10 minucie Jakub Firmanty, który po rzucie rożnym efektownymi nożycami pokonał Jakuba Głaza. Drugi gol to zasługa Mikołaja Milewskiego. Zawodnik Karkonoszy dostał mnóstwo miejsca i czasu, by przyjąć piłkę na 10 metrze i uderzeniem z woleja skierować ją do siatki. Niestety szybko zrobiło się 1-2. Akcję Damiana Mańkowskiego faulem przerwał Gracjan Zakrzewski i za chwilę z 11 metrów gola zdobył Jakub Jakubczyk. Odpowiedź Karkonoszy natychmiastowa. Nie upłynęło 60 sekund, gdy Milewski uderzył piłkę z linii pola karnego. Głaz wybił ją wprost pod nogi Tymoteusza Wąsiewskiego, który z bliska dopełnił formalności. Do przerwy 1-3.
Po zmianie stron miał miejsce mocny kwadrans w wykonaniu Karkonoszy. Trzy akcje lewą stroną boiska golami zakończyli Dawid Gil, Wąsiewski i Milewski. Rozprężenie szybko wykorzystali lubanianie szkolną akcję, wręcz obnażając defensywę jeleniogórzan. Podobnie było w 81 minucie. Gole Mikołaja Pietrońskiego i Mańkowskiego pozwoliły im zmniejszyć straty do 3-6. W doliczonym czasie gry Firmanty skutecznie wykonał rzut karny, ustalając tym samym wynik na 3-7.
- Nie jestem zadowolony po tym meczu. Przede wszystkim martwią trzy stracone gole. Nie oszukujmy się, Łużyce nie będą raczej motorem napędowym tej ligi i z przeciwnikiem, który będzie się zapewne bronił przed spadkiem tracimy trzy bramki, więc naturalnie obawiam się co będzie jak przyjdzie nam zagrać z mocniejszymi ekipami - mówił po meczu Jacek Kołodziejczyk. - Brak skupienia zarówno obrońców jak i bramkarza. To częsty przypadek w piłce juniorskiej, że młodzi zawodnicy nie potrafią być skupieni przez pełne 90 minut i my jesteśmy tego przykładem. Do skuteczności dzisiaj też się można przyczepić, ale nad tym będziemy pracować. Wróciło do treningu dwóch bramkarzy, więc jest możliwość doszlifować finalizację akcji. Jak mówiłem, bardziej martwi mnie nasza defensywa - dodał szkoleniowiec Karkonoszy.
Dzisiaj w meczu Pucharu Polski DZPN Jelenia Góra juniorzy starsi Karkonoszy przy Lubańskiej ograli KKS Jelenia Góra 5-0 (4-0). Dwa gole w tym meczu zdobył Jakub Nygbur, po jednym dołożyli Dominik Matyszkiewicz, Dawid Gil i Kacper Tokarz. W kolejnej rundzie tych rozgrywek biało - niebiescy zmierzą się z KS Łomnica (25 sierpnia 2021), natomiast w lidze zagrają już w ten piątek (20 sierpnia 2021, godz. 17:30) przy Złotniczej z KS Żórawina.

ŁUŻYCE LUBAŃ - KARKONOSZE JELENIA GÓRA 3-7 (1-3)

Bramki: 0-1 Firmanty 10', 0-2 Milewski 29', 1-2 Jakubczyk 34', 1-3 Wąsiewski 35', 1-4 Gil 47', 1-5 Wąsiewski 56', 1-6 Milewski 60', 2-6 Pietroński 62', 3-6 Mańkowski 81', 3-7 Firmanty 90'+1'.
Żółte kartki: Zakrzewki, M. Kania.
Sędziowali: Dariusz Turek oraz Krzysztof Sadowski i Tomasz Serewis.
Widzów: 20.

ŁUŻYCE: Głaz - Wilk (56' Żółtański), Szyszło, Szpytma (70' Półtoraczyk), Polerowicz (46' Ojewski), Pietroński, Perdon (60' Kraft), Mańkowski, Maciąg, Jakubczyk, Furmański.

Trener: Grzegorz Michoński.

KSK: Zakrzewski - Michał Karmelita, Wąsiewski (58' Galos), Milewski (80' Mateusz Karmelita), M. Kania (51' Kowalski), Tokarz, Siwek (71' K. Lewkowicz), Gil, Firmanty, Juszczyk (71' Najda), Kamiński (58' Matyszkiewicz).

Trener: Jacek Kołodziejczyk.

Piotr Kuban
foto: Piotr Kuban