Rozmowa z Tomaszem Kowalczykiem, prezesem Karkonoszy

- Jak oceniasz minioną kadencję zarządu Karkonoszy Jelenia Góra?

TOMASZ KOWALCZYK: - Kadencja była bardzo pracowita. Priorytetem było konsekwentne realizowanie strategii budowy i rozwoju grup młodzieżowych. Wyniki świeżo zakończonego sezonu pokazują, że robimy to skutecznie. Wyniki naszych grup młodzieżowych są najlepsze od wielu lat. Dumą napawa ilość młodzieży trenującej w klubie. Razem, dwie sekcje, mogą pochwalić się blisko 400 zawodniczkami i zawodnikami. Zainteresowanie ze strony dzieci i młodzieży treningami w klubie jest duże. Co ważne, coraz więcej osób spoza Jeleniej Górze chce trenować pod okiem naszych trenerów i reprezentować barwy biało-niebieskie.
- Klub jest coraz bardziej zauważalny na piłkarskiej mapie województwa i nie tylko, ma swoją markę i renomę. Z dumą reprezentujemy Jelenią Górę, promując nasze miasto wszędzie, gdzie się pojawiają nasi zawodnicy.
- Podsumowując, to był pracowity, ale dobrze przepracowany czas. Dziękuję wszystkim trenerkom i trenerom za profesjonalne podejście do szkolenia, zawodniczkom i zawodnikom za pot wylany na boiskach i osiągnięte wyniki, a ich rodzicom za wsparcie działań klubu. Bez was nie byłoby to wszystko możliwe. Dziękuję też sponsorom za różnego rodzaju pomoc, a władzom Jeleniej Góry za dostrzeżenie naszego wysiłku i stworzenie bardzo dobrych warunków zarówno treningowych, jak i finansowych do realizowania działalności sportowej klubu.

Ostatnie lata, zwłaszcza ostatni sezon był bardzo udany dla klubu, to również zasługa ludzi, którzy pracowali dla Karkonoszy. Jak współpracowało się z poprzednią ekipą zarządu?

- Bardzo miło będę wspominał współpracę z kolegami, którzy przez ten czas stanowili zarząd klubu. To wspaniała grupa ludzi, pasjonatów sportu, zapaleńców, którzy społecznie, kosztem swojego prywatnego czasu i nie tylko, dawali z siebie wszystko, żeby podnosić poziom organizacyjny klubu. Budowali jego markę, dbali o dobre imię, stwarzali zawodnikom i zawodniczkom coraz lepsze warunki do treningu i rozgrywania meczów. Budowali również więzi międzyludzkie, by każdy w klubie czuł się jak w rodzinie.
- Dziękuję za wspólnie spędzony czas i pracę Konradowi Ambrożemu, Mariuszowi Siudzie, Waldkowi Wiktorowi, Marcinowi Młynarczykowi, za waszą pomoc i wkład w rozwój klubu. DZiękuję za wszystkie nasze rozmowy, dyskusje, nie raz spory. Wszystko to było bardzo twórcze i pouczające.
- Szczególne podziękowania kieruję do pana Tadzia Dudy i Rafała Malko, którzy wykazali największą aktywność, zwłaszcza w ostatnim, chyba najbardziej wymagającym sezonie. Stanowiliśmy zgrany zespół i praca z wami była dla mnie zaszczytem. Wierzę, że będziemy wspólnie kibicować naszym zawodniczkom i zawodnikom na sportowych arenach w nowym sezonie.

Nowy zarząd, nowe wyzwania, jakie pomysły na nową kadencję?

- Życie nie znosi próżni, a więc przed nowym zarządem nowe wyzwania. Pierwszym będzie "okiełznanie" III ligi. To jest na najbliższe tygodnie najwyższy priorytet. Trzeba zbudować kadrę, która godnie będzie reprezentować zarówno klub, jak i miasto na piłkarskich stadionach czterech województw. Nowe osoby w zarządzie mają za zadanie zadbać o odpowiednią kadrę zawodników, ale również o kontynuację świetnej pracy w zakresie szkolenia młodzieży, która niezmiennie ma stanowić bezpośrednie zaplecze seniorów. Igor Perebeynis z Jackiem Kołodziejczykiem będą w tych obszarach kluczowymi postaciami. Wspólnie musimy też zadbać o wszystkie organizacyjne sprawy związane z funkcjonowaniem całego klubu. Naszym celem jest nieustanne podnoszenie poziomu sportowego w obydwu sekcjach, tak, by osiągane wyniki sportowe były magnesem dla kolejnych zawodniczek i zawodników, którzy będą w przyszłości zasilać szeregi naszego klubu.
- Jako zarząd stawiamy przed sobą jeszcze jedno wyzwanie, mianowicie zaopiekowanie się o rozwój najbardziej utalentowanych zawodniczek i zawodników, poprzez stworzenie im indywidualnej i co bardzo ważne bezpiecznej ścieżki rozwoju, dając tym samym dodatkową motywację do podnoszenia swoich umiejętności.

Cel nr jeden dla klubu?

Głównymi celami, jakie stawiamy naszym drużynom, jak i sobie, to utrzymanie wysokiego poziomu sportowego i organizacyjnego z poprzedniego sezonu. W przypadku młodzieży (obydwu sekcji) oznacza to walkę o najwyższe cele. W przypadku seniorek sekcji piłki ręcznej oznacza to walkę o zwycięstwo w I lidze, natomiast w przypadku seniorów piłki nożnej to bycie drużyną, z którą będą się liczyć inne III-ligowe zespoły. Chcemy w najbliższym sezonie zrobić dobry fundament do tego, aby móc wyznaczać sobie kolejne ambitne cele. Poprzeczka już jest wysoko, ale naszą ambicją jest ją podnosić i znowu pokonywać. Sport to nieustanne dążenie do doskonałości, a jedyną do tego drogą jest pokonywanie swoich słabości i kolejnych barier.

Finał Pucharu Polski DZPN i mecze barażowe pokazały, że Karkonosze mają kibiców. Jest dla kogo grać i realizować sportowe cele.

- Bardzo ważnym wsparciem dla wysiłku, który przed nami są kibice. Dlatego proszę o wasze wsparcie zarówno dla zawodniczek i zawodników, ale również dla działań osób związanych z klubem. Zapraszam do kibicowania na halę i stadion. Bądźcie z nami w drodze po kolejne sukcesy. Niech wsparcie, jakie nam udzieliliście swoją obecnością na "finale finałów", czyli ostatnim meczu barażowym, będzie normą w nadchodzącym sezonie. Emocje i doping, które towarzyszyły temu meczowi, na długo pozostaną w naszych pamięciach. Wspólnie zrobimy więcej! Pamiętajmy: "Jelenia Góra naszym Miastem, Karkonosze naszym Klubem!".

Rozmawiał Piotr Kuban