Jacek Kołodziejczyk po meczu Karkonosze - Raków Częstochowa
Jacek Kołodziejczyk (trener Karkonoszy Jelenia Góra u19): - Tak, zaprzepaściliśmy szansę na dobry wynik na podobnym poziomie jak w Chorzowie. Wyglądaliśmy dzisiaj dobrze fizycznie i piłkarsko. Nie uważam, abyśmy mocno odstępowali dzisiaj od Rakowa. Goście przez blisko 50 minut bronili się dzisiaj przy Złotniczej, czego chyba nikt się nie spodziewał. Niestety dwie bramki praktycznie strzeliliśmy sobie sami. Najpierw gol kuriozum z 40 metrów na 1-2, później trzeci gol dla gości padł po katastrofalnych błędach naszej defensywy. Grając cierpliwie przy wyniku 1-1, unikając tych wręcz śmiesznych błędów, myślę, że mogliśmy to spotkanie wygrać. Szkoda, bo trzy punkty naprawdę były w naszym zasięgu.
- Zdecydowanie mogę się zgodzić, że Łukasz Ranecki był naszym najlepszym zawodnikiem w tym meczu. Zmusił rywala do błędu, czego efektem była czerwona kartka dla rywala. Trafił piłkę a w poprzeczkę, dużo biegał, nękał obronę częstochowian. Wygląda coraz lepiej, przed wszystkim uwierzył, iż może być dobrą 9-tką. Zdobywać bramki i robić dużo dobrej roboty dla drużyny.
- Myślałem, że Raków będzie mocniejszym zespołem, zdecydowanie. To jest zaplecze wicemistrzów Polski, ci chłopcy aspirują do gry w PKO Ekstraklasie. Uważam, że nie odstępowaliśmy od nich ani o krok, a nawet byliśmy nieco lepsi.
- Mam nadzieję, że w ostatnich dwóch meczach uda nam się zrewanżować Ruchowi Chorzów i Rakowowi Częstochowa. Jak już wiele razy wspominałem, ten zespół stać na podjęcie walki i wygranie z każdym w tej lidze. Dwa ostatnie mecze tak naprawdę tego dowodzą, pomimo naszych porażek. Stwarzamy sobie więcej sytuacji niż przeciwnicy, niestety nie potrafimy postawić tej kropki nad "i".
Piotr Kuban
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży