Karkonosze odskakują rywalom
Po kiepskim rozpoczęciu rundy wiosennej z pewnymi obawami oczekiwano przy Złotniczej meczu Karkonoszy z Bazaltem Sulików. Oba zespoły mają co prawda zgoła odmienne cele, jednak sulikowianie nie raz już udowodnili, iż potrafią utrzeć nosa faworytom, o czym najlepiej przekonali się jesienią piłkarze Czarnych Lwówek Śląski przegrywając w Sulikowie 0-2.
O dobre samopoczucie kibiców biało-niebieskich szybko zadbał Łukasz Kowalski, który już w 2 minucie wyprowadził jeleniogórzan na prowadzenie, skutecznie wykańczając solową akcję. Na trybunach stadionu przy Złotniczej zaczęto przebąkiwać o pogromie zespołu gości ale jak się okazało, nic takiego w sobotę nie miało miejsca. Owszem Karkonosze panowały niepodzielnie na boisku, jednak tradycyjnie zawodziła skuteczność pod bramką rywali, stąd też do przerwy nie zobaczyliśmy kolejnych goli.
Bramki długo nie padały także w II połowie, choć podobnie jak w pierwszych "45" minutach sytuacji do ich zdobycia dla zespołu Artura Sety nie brakowało. Pojawiły się natomiast czerwone kartki. Najpierw takową otrzymał Bartosz Chrząszcz (68'), a cztery minuty później sędziemu naraził się Swacha i siły na boisku znów się wyrównały. W obu przypadkach "czerwień" była konsekwencją dwóch "żółtek".
Gdy wydawało się, że mecz zakończy się wynikiem 1-0, na indywidualną akcję w 86 minucie zdecydował się Tomasz Malinowski. Piłkę spod własnej bramki wybił Zawiła, przy linii środkowej przejął ją Malina i ruszył na bramkę Bazaltu. Rywale nie specjalnie mu w tym przeszkadzali, więc pomocnik Karkonoszy nie miał problemów z oddaniem celnego strzału z ok. 20 metrów. Piłka po nim zatrzepotała w siatce ku radości zmarzniętych fanów.
W końcówce goście mogli zdobyć honorowego gola ale szczęście tego dnia było przy miejscowych. Potężna bomba z rzutu wolnego wylądowała na poprzeczce bramki Karkonoszy, a dobitkę jednego z sulikowian nie bez problemów obronił Michał Dubiel. Mecz zakończył się zwycięstwem gospodarzy 2-0.
Trzy punkty zdobyte na Bazalcie pozwoliły podopiecznym Artura Sety na odskoczenie od Lotnika na 6 punktów i na 8 od Czarnych. Nie możemy jednak zapominać, że zespoły te mają zaległe spotkanie między sobą. Początkowo mecz ten miał się odbyć 30 maja, co wywołało spory niesmak w środowisku piłkarskim, gdyż miałoby to miejsce na trzy kolejki przed zakończeniem ligi. Ostatecznie ktoś w OPZN-ie poszedł po rozum do głowy i ustalono nową datę rozegrania tego meczu na 25 kwietnia.
KARKONOSZE JG - BAZALT SULIKÓW 2:0 (1:0)
Bramki: 1:0 Kowalski (2), 2:0 Malinowski (86).
Czerwone kartki: Chrząszcz (Karkonosze, 68 - za dwie żółte), Swacha (Bazalt, 72 - za dwie żółte).
Żółte kartki: Chrząszcz, Dubiel oraz Swacha.
Sędziował: Sławomir Kostka.
Widzów: 350.
KARKONOSZE: Dubiel - Chrząszcz, Bijan, Wawrzyniak, Siatrak, Smoliński, Suchanecki (89 Turczyk), Malinowski, Kotarba, Walczak, Kowalski (87 Maląg).
BAZALT: Zawiła - Swacha, Jabłoński, Najgrodzki, Szostak, Budynek, Muniak, Walaszko, M. Borowy, Kotelnicki, Bandura.
Piotr Kuban
foto: Piotr Kuban
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży