Olimpia goni Włókniarza

Wyżej notowani czarni zagrali w Kamiennej Górze bez Godlewskiego i Troszczyńskiego, natomiast gospodarze wystąpili w miarę w optymalnym zestawieniu. Pierwszy groźny kontratak przeprowadzili goście, jednak Bieńkowski wyjaśnił sytuację. Po chwili Powiertowski w dogodnej sytuacji nieznacznie się pomylił. W 12. min futbolówkę ręką we własnym polu karnym zagrał Filip i arbiter użył gwizdka. Potyszka zmylił Trzepaka i było 0:1. Ten gol znacznie podrażnił gospodarzy. Jeden z kontrataków Olimpii przyniósł wyrównującą bramkę. W polu karnym zderzyli się Wołoszyn z Hadałą, piłka trafiła do Misana i był remis.. Siedem minut później miejscowi rozklepali obronę gości, a katem przyjezdnych okazał się Powiertowski. W 35. min Potyszka przymierzył z rzutu wolnego, a Trzepak z kłopotami wybił piłkę na rzut rożny. W 41. min Młodziński w swoim stylu dośrodkował futbolówkę w szesnastkę Czarnych na długi słupek, a skrzydło głową zamknął Sochacki i zrobiło się 3:1. Po zmianie stron Złocik wykorzystał niezdecydowanie Trzepaka, którego przelobował po długim rogu i Czarni złapali kontakt. Po stracie bramki zawodnicy Olimpii mieli wymarzone okazje, lecz szwankowała u nich skuteczność. Na szczęście dla gospodarzy jedna z ich akcji zakończyła się powodzeniem. Burghardt na milimetry zagrał idealną piłkę do Sochackiego, a popularny "Kosa" ustalił wynik.

KAMIENNA GÓRA - CZARNI 4:2 (3:1)

Bramki: 0:1 Potyszka (12-karny), 1:1 Misan (23), 2:1 Powiertowski (28), 3:1 Sochacki (41), 3:2 Złocik (60), 4:2 Sochacki (77).
Żółte kartki: Potyszka, Raginia.
Sędziował: Piotr Kuzia.

OLIMPIA: Trzepak - Filip, Topolski, Bieńkowski, Burghardt, Młodziński, Hadała (85 Urbanowicz), Oświęcimka, Sochacki (80 Domin), Powiertowski, Misan.
CZARNI: Podskarbi - Misiejuk, Podobiński, Ranecki, Wołoszyn, Potyszka, Suchecki, Raginia, Puchalski, Sikora, Złocik (75 Grabowski).

(GB)