BKS wygrał ważny mecz

Olimpia przyjechała do Bolesławca z kompletem wygranych wiosną spotkań. Goście chcieli passę podtrzymać tym bardziej, że drużynie trenera Sebastiana Tylutkiego gra na własnym terenie nie układa się najlepiej. Tym razem BKS wyglądał jednak bardzo dobrze. Samo spotkanie stało na wysokim poziomie. Od początku to bolesławianie prowadzili grę i stwarzali sytuacje do strzelenia goli. W 27. min do dośrodkowanej przez Kowalonka piłki wyskoczył Kulesza i ładnym strzałem wyprowadził BKS na prowadzenie. Ambitni goście próbowali się odgryźć ale dobrze dysponowany blok defensywny miejscowych nie popełniał błędów. Po przerwie kibice przecierali oczy ze zdumienia. BKS był chyba jeszcze w szatni, bo po szybkich kontratakach i golach Wawrzyniaka i Wiśniewskiego Olimpia wyszła na prowadzenie. Miejscowi zareagowali na straty w najlepszy z możliwych sposobów. W 49. min na strzał z dalszej odległości zdecydował się Puzio i piłka trafiła w okienko bramki gości. Obu zespołom zależało na zdobyciu kompletu punktów, co mogło podobać się publiczności. W 61. min sfaulowany w polu karnym został Kulesza i sędzia spotkania podyktował rzut karny. Jedenastkę pewnie wykorzystał Puzio i BKS odzyskał prowadzenie. Do końca meczu emocji było mnóstwo. Bramki już jednak nie padły.

BKS - KOWARY 3:2 (1:0)

Bramki: 1;0 Kulesza (27), 1:1 Wawrzyniak (46), 1:2 Wiśniewski (48), 2:2 Puzio (49), 3:2 Puzio (61-karny).
Żółte kartki: Biały, Ostrowski oraz Kędzierski, Zygmunt.
Sędziował: Krzysztof Tokarczyk.

BKS: Walczak - Kapusz, Skiba, Puzio, Posadowski (90 Szaja), Kwoczka, Kulesza (72 Pochwała), Kowalonek, Bochnia, Biały, Ostrowski.
OLIMPIA: Engler - Szeliga, Szaraniec, Kosek, Zagrodnik, Wawrzyniak (70 Krzysztoń), Szujewski, Kędzierski, Wiśniewski, Zygmunt, Bródka (70 Kloczkowski).

(GB)