Druga wygrana z rzędu Włókniarza

Piłkarze Włókniarza Leśna wygrali drugi mecz z rzędu, dając wyraźny sygnał, że walka o utrzymanie w IV lidze dolnośląskiej nie została jeszcze zakończona. Tym razem na własnym boisku ograli Jaworzankę 1946 Jawor 2-0.
Podobać mogła się zwłaszcza pierwsza połowa w wykonaniu ekipy trenera Rafała Wichowskiego, która w bardzo trudnych warunkach spowodowanych ulewnym deszczem przycisnęła rywali i szybko strzeliła dwa gole. Pierwszego zdobył uderzeniem z dystansu Jacek Góraj, a drugiego w zamieszaniu po stałym fragmencie gry Paweł Urbaniak. Rywale w zasadzie dali wolne Mateuszowi Gilewskiemu. Również w drugiej połowie bramkarz Włókniarza nie narzekał na nadmiar pracy, co pozwoliło leśnianom cieszyć się ze zwycięstwa 2-0.
- Aktywne pierwsze 30 minut w naszym wykonaniu przełożyło się na dwubramkowe prowadzenie. Później mogliśmy sobie pozwolić na kontrolowanie spotkania oraz groźne kontry. Goście w przeciwieństwie do na nawet przy wyniku 2-0 nie stworzyli sobie 100-procentowej sytuacji, więc wygrana jak najbardziej zasłużona. Teraz czeka nas tydzień aktywnej regeneracji, a następnie daleki i trudny wyjazd do Wąsosza. Cieszymy się z wygranej i walczymy dalej - podsumował mecz trener Rafał Wichowski.
Tak jak mówi trener Włókniarza, jego zespól zagra teraz na wyjeździe z Orlą Wąsosz (29 maja 2021, godz. 15:00), a Jaworzanka w tym samym terminie i o tej samej porze podejmie Apis Jędrzychowice.

WŁÓKNIARZ LEŚNA - JAWORZANKA 1946 JAWOR 2-0 (2-0)

Bramki: 1-0 Góraj 6', 2-0 Urbaniak 28'.
Żółte kartki: Wichuła, K. Kalka oraz Gwiździał.
Sędziowali: Krzysztof Dziedzic oraz Sławomir Cierlik i Jakub Krzysiek.

WŁÓKNIARZ: M. Gilewski - K. Kalka, M. Kalka, Wichuła (70' Rewers), Teske, Fedorowicz (89' Dubiel), Góraj, J. Gilewski, Rybus, Smurzyński, Urbaniak.

Trener: Rafał Wichowski.

J1946: Kulik - Janoś, Borek (60' Gwiździał), Chudzik, Wiśniewski, Karbowiak, Suchecki (46' Piec), Dworakowski (82' Garbera), Bagiński (46' D. Duda), Ł. Duda, Bieniusiewicz (85' Ciliński).

Trener: Dariusz Szeliga.

Piotr Kuban
foto: Karolina Mokrowska