Apis nie zachwycił, ale punkty są

Bez problemu po komplet punktów w meczu z Legnickim Polem sięgnął Apis Jędrzychowice. Gospodarze wygrali 3-0, co nie było wielkim wyczynem jeśli weźmiemy pod uwagę, iż goście przyjechali do Jędrzychowic gołą jedenastką z trenerem Kamilem Jasińskim w składzie oraz bramkarzem Mateuszem Wolińskim w polu.
Pierwsza połowa to nie był wielki futbol. Gospodarze męczyli się okrutnie, ale w końcówce zdołali otworzyć wynik. Z boku pola karnego dośrodkował Daniel Piechno, a Maciej Machowski sprytnie uderzył z woleja. Piłka po koźle wpadła przy drugim słupku. W następnej akcji mogło być 2-0, jednak Michał Sadyś obronił strzał Machowskiego, a dobitka Patryka Bystryka była minimalnie niecelna.
W drugiej połowie Apis ruszył do zdecydowanych ataków. Już na wstępie Machowski trafił piłką w słupek. Za chwilę Bystryk centruje, a Michał Rachański minimalnie chybił z woleja. Goście kurczowo się bronili, ale stać ich było na przeprowadzenie naprawdę groźnej kontry. Patryk Krawczyk rozegrał piłkę z Piotrem Kmerą i dopiero w ostatniej chwili Adrian Woźniczka wyjaśnił sytuację. Miejscowi poważnie potraktowali to ostrzeżenie i już za chwilę zdobyli drugiego gola. Zza pola karnego uderzył Machowski, a odbitą przez bramkarza futbolówkę dobił Kurianowicz. Dobrze grający Machowski w kolejnej akcji zmusił do kapitalnej interwencji Sadysia, który sparował piłkę na rzut rożny. Stały fragment wykonał Kurianowicz. Piłka trafiła do Piechny, po czym wylądowała w sieci. Wynik 3-0 utrzymał się do końca, choć okazje jeszcze były, m.in. Sadyś popisał się przy bombie Kurianowicza z bliskiej odległości.
- Co tu mówić, mecz na żenującym poziomie. Męczyliśmy się, choć przeciwnik przyjechał w 11-tu z grającym trenerem. Nie chcę bronić swoich chłopców, ale prawdopodobnie to zauważyli i wyglądało, to jak wyglądało. Z drugiej strony póki Legnickie Pole miało jeszcze siły ciężko było coś skonstruować przy tak zmasowanej obronie. Żadne to usprawiedliwienie, bo graliśmy za wolno i statycznie, do tego zlekceważyliśmy rywala i stąd nasze problemy ze strzeleniem pierwszej bramki. Z biegiem czasu ubyło im sił, co otworzyło więcej przestrzeni, ale nasza gra nadal nie była fantastyczna - surowo podsumował mecz trener Apisu Gerard Jurewicz.

APIS JĘDRZYCHOWICE - KS LEGNICKIE POLE 3-0 (1-0)

Bramki: 1-0 Machowski 44', 2-0 Kurianowicz 64', 3-0 Piechno 68'.
Żółta kartka: Kravchenko.
Sędziowali: Piotr Klaska oraz Mateusz Rozmus i Gracjan Ertman.
Widzów: 30.

APIS: Janczak - Aftyka (70' Woźny), Piechno (75' Grajek), Machowski, Woźniczka, Rachański (65' Tyszkowski), Mockało, Kosciuk, P. Bystryk, Medyński, Kurianowicz.

Trener: Paweł Woźny.

KSLP: Sadyś - Adach, Kukułka, Woliński, Kmera, Skwarek, Jasiński, Krawczyk, Worczyński, Lipiński, Kravchenko.

Trener: Kamil Jasiński.

Piotr Kuban
foto: Piotr Kuban