Karkonosze nie zawiodły w Złotoryi
Trzy punkty przywieźli ze Złotoryi piłkarze Karkonoszy Jelenia Góra. Biało - niebiescy wygrali 3-1, co pozwoliło im zrównać się z Chrobrym II Głogów, który przegrał w Rudnej ze Spartą. Nadal to jednak głogowianie przewodzą tabeli zachodniej grupy IV ligi dolnośląskiej, bowiem mają lepszy bilans bezpośrednich spotkań z Karkonoszami.
Karkonosze obiecująco rozpoczęły mecz z Górnikiem. Bliski otworzenia wyniku był Mateusz Czerwiński, groźnie z linii pola karnego uderzał też Robert Lekszycki. Później gra nieco siadła, a w 21-ej minucie jeden z wypadów złotoryjan przyniósł efekt w postaci gola Jakuba Tycla. Prowadzenie gospodarze utrzymali do 37-ej minuty. Wtedy strzał Lekszyckiego obronił Michał Piotrowski, ale przy dobitce Czerwińskiego był już bezradny.
W drugiej połowie Karkonosze nadawały ton wydarzeniom na boisku. Gol wisiał w powietrzu i stało się w 62-ej minucie. Na skrzydle Oskar Giziński pokręcił obrońcami Górnika. Idealnie dośrodkował, a Kamil Młodziński pięknym wolejem dał jeleniogórzanom prowadzenie. Kilka minut później było po meczu. Michał Wawrzyniak wpadł w pole karne rywali, bramkarz Górnika odsłonił dużą część bramki i aż prosiło się, by posłać do niej piłkę, jednak "Wawrzyn" wybrał opcję podania do Bartosza Poszlężnego. Nim piłka dotarła do adresata wtrącił się w akcję Marcin Franczak, który niefortunnie skierował ją do siatki. - Bartek krzyczał, abym do niego dograł. Może nie była to najlepsza decyzja, ale udało się, wpadła bramka i to jest najważniejsze - mówił Wawrzyniak. Jak się okazało był to ostatni gol w tym meczu.
- Pierwsze 40 minut było dosyć ciężkie. Źle weszliśmy w mecz i straciliśmy pierwsi bramkę. Zadanie było utrudnione, bo zawsze ciężej się gra z pozycji przegrywającego. Na szczęście udało się wyrównać przed przerwą i to nas troszeczkę uspokoiło. Trener w szatni przekazał w jakich aspektach wyglądamy gorzej i co mamy realizować w drugiej połowie. Przyniosło to efekt w postaci dwóch bramek i trzech punktów z czego się bardzo cieszymy - podsumował mecz Michał Wawrzyniak.
Następny mecz Karkonosze rozegrają w niedzielę (23 maja 2021, godz. 17:00) przy Złotniczej z Orkanem Szczedrzykowice. Spotkanie pierwotnie miało się odbyć w sobotę, ale ze względu na zawody lekkoatletyczne trzeba było zmienić jego termin.
GÓRNIK ZŁOTORYJA - KARKONOSZE JELENIA GÓRA 1-3 (1-1)
Bramki: 1-0 Tycel 21', 1-1 Czerwiński 37', 1-2 Młodziński 62', 1-3 M. Franczak 70' (sam.).
Żółta kartka: Sutor.
Sędziowali: Bartłomiej Oniszczuk oraz Krzysztof Robert i Paweł Stawicki.
Widzów: 150.
GÓRNIK: Piotrowski - Nowosielski (84' Kobza), Dudzic, Poparda (76' J. Franczak), Baszczak, Tycel, Tupaj, Olewnik, M. Franczak, Kaśczyszyn (70' Czaja), Trojniarz.
Trener: Eugeniusz Oleśkiewicz.
KSK: Fościak - Niemienionek, Lekszycki (55' Poszelężny), Czerwiński, Wawrzyniak (86' Firlej), Sutor, Młodziński (63' Kulchawy), Kocot, Giziński (74' Gargas), Bębenek, Denis (63' Siudak).
Trener: Ołeksandr Szeweluchin.
Piotr Kuban
foto: Piotr Kuban
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży