Orkan nie straszny Mewie

W pierwszej części to Mewa stworzyła sobie dwie dobre okazje do zdobycia bramki. Najpierw głową nie trafił Cichocki, a chwilę później Cymbalista z siódmego metra trafił prosto w golkipera gospodarzy. Więcej sytuacji strzeleckich było po przerwie. W polu karnym obrońca Orkana sfaulował Cichockiego, a jedenastkę na gola zamienił Chodyga. Pomocnik kuniczan kilka minut później podwyższył prowadzenie pięknym uderzeniem z rzutu wolnego. Goście mogli przypieczętować zwycięstwo w końcówce, ale najpierw Sierak dwukrotnie nie był w stanie pokonać golkipera gospodarzy, a chwilę później Cymbalista ze wspomnianym Sierakiem nie potrafili wykorzystać kolejnej świetnej szansy. W doliczonym czasie gry Orkan za sprawą samobójczego trafienia Horbala złapał kontakt, ale na więcej gospodarzom zabrakło już czasu.

ORKAN SZCZEDRZYKOWICE - MEWA KUNICE 1:2 (0:0)

Bramki: 0:1 Chodyga (52-karny), 0:2 Chodyga (59), 1:2 Horbal (90-samobójcza).
Żółte kartki: Kotlarz, Filipiak, Ogórek oraz Chodyga, Kaczmarek.
Sędziował: Marcin Fajfer (Wrocław).

ORKAN: Barszcz - Skotarczak (78 Fościak), Rosa, Pulikowski (70 Karwecki), Pilarowski, Pawlak, Kołbuc (65 Tas), Ogórek, Filipiak, Brzozowski, Kotlarz (60 Siedlecki)
MEWA: Maykhrovych - Smolny, Rycombel (66 Wach), Cichocki (75 Sierak), Cymbalista, Petlakowski, Chodyga, Rokosz (79 Horbal), Durkalec, Kaczmarek, Szumański.

(GB)