Ciekawy mecz w Ruszowie

Victoria mogła rozpocząć od mocnego uderzenia, ale sytuację sam na sam z broniącym bramki Czarnych Troszczyńskim przegrał grający trener gospodarzy Marcin Świrlik. Później nad poprzeczką uderzał Bodzianny. W przypadku ruszowian sprawdziło się powiedzenie do trzech razy sztuka. Z rzutu wolnego kapitalnie przymierzył Świrlik i golkiper gości był bez szans. W odpowiedzi M. Paszek obronił groźne uderzenie Sikory. Na 2:0 z kolei mógł trafił Frydlewicz, ale z ostrego kąta nie zdołał pokonać Troszczyńskiego. Jeszcze więcej działo się po przerwie. Przebojową akcją popisał się Bodzianny, wyłożył piłkę Bozhence, a ten z bliska dopełnił formalności. Szybko z rzutu wolnego strzałem w okienko odpowiedział Godlewski. Równie pięknego gola na 3:1 zdobył Bodzianny. Błyszczący w tym meczu piłkarz technicznym strzałem przymierzył nie do obrony z 16m. Po chwili ekipa trenera Marcina Sikory znowu złapała kontakt, a tym razem do siatki trafił Szatkowski. Ostatnie słowo należało do Bodziannego, który wykończył akcję Bozhenki. Czarni mieli jeszcze szansę na trzeciego gola, ale M. Paszek dwukrotnie był na posterunku.

VICTORIA - CZARNI 4:2 (1:0)

Bramki: 1:0 Świrlik (16), 2:0 Bozhenko (55), 2:1 Godlewski (58), 3:1 Bodzianny (65), 3:2 Szatkowski (69), 4:2 Bodzianny (77).
Żółte kartki: Świrlik, Majchrzak, Ziemniak, S. Paszek oraz Godlewski, Jarosz, Misiejuk, B. Sikora.
Sędziowała: Elżbieta Faryniarz.

VICTORIA: M. Paszek - Klisowski (85 Krasiński), S. Paszek, Ziemniak, Frydlewicz, Puławski (88 M. Pielichowski), Koseła, Grzelakowski, Bozhenko, Bodzianny (84 Majchrzak), Świrlik (75 Stelwach).
CZARNI: Troszczyński - Złocik (45 Jarosz), Misiejuk (70 Tyczkowski), Puchalski (45 Szatkowski), Grabkowski, Wołoszyn (80 Suchecki), Raginia, Sikora, Godlewski, Sakiel, Mańkiewicz.

(GB)
foto: Janusz Droś