Pewna wygrana Karkonoszy
Udanie rozpoczęli wiosenne zmagania trampkarze Karkonoszy Jelenia Góra. Biało - niebiescy na inaugurację pokonali w Zgorzelcu miejscową Nysę 5-2 i po pierwszej kolejce II ligi wojewódzkiej są wiceliderem.
Na boisku ze sztuczną nawierzchnią goście szybciej poukładali swoje szyki i osiągnęli przewagę. Mieli kilka okazji, ale dobrze w bramce Nysy spisywał się Kacper Strózik. W 25-ej minucie nieoczekiwanie prowadzenie objęli gospodarze. Nieporozumienie bramkarza i obrońców KSK wykorzystał Gracjan Kwieciński, który przejął piłkę i celnym podaniem dał szansę Adrianowi Kardachowi na otwarcie wyniku. Ten ją wykorzystał i zrobiło się 1-0. Goście po stracie gola nie potrafili się przebudzić i dopiero w końcówce pierwszej połowy ponownie zagrażali bramce Nysy. Efektem ich postawy były dwa gole do szatni, które zdobyli Maciej Drzymkowski i Szymon Makowski. Nysa mogła zakończyć pierwszą część gry mocnym uderzeniem, ale Dawid Wronkowski z linii pola karnego obił tylko słupek.
Po zmianie stron Karkonosze całkowicie zdominowały zgorzelczan, którzy skupili się na obronie własnego pola karnego. Ich opór pękł dosyć szybko, bo po pięciu minutach Drzymkowski pokonał Strózika. W 60-ej minucie było po meczu. Kolejne gole Makowskiego i Drzymkowskiego sprawiły, że wynik urósł do stanu 1-5. Ostatni słowo należało do miejscowych. Bartosz Podobiński zgubił piłkę na środku boiska. Kwieciński szybko pociągnął skrzydłem, wbiegł w pole karne, gdzie podał do nieobstawionego Igora Grzeszczyszyna, który dopełnił formalności.
- Nie jestem zadowolony pomimo naszej wygranej 5-2. Przede wszystkim nie graliśmy tego co sobie założyliśmy. Poprzednie przegraliśmy tutaj po bardzo słabym meczu 0-2 i jak się okazuje nie wyciągamy wniosków z tego spotkania. Dzisiaj zamiast prowadzić 5-0, przegrywamy po pół godzinie 0-1. Za dużo błędów indywidualnych. Gole, które zdobyła Nysa padły po naszych prezentach, a sami mogliśmy zdobyć dwa razy tyle bramek ile strzeliliśmy. Podsumowując, zadowolony mogę być tylko z wyniku, ale na pewno nie z gry. Jest dużo do poprawy - powiedział po meczu trener gości Krzysztof Pietrzyk.
Następny mecz Karkonosze rozegrają przy Złotniczej. W sobotę (27 marca 2021, godz. 13:00) ich przeciwnikiem będzie Chrobry II Głogów.
NYSA ZGORZELEC - KARKONOSZE JELENIA GÓRA 2-5 (1-2)
Bramki: 1-0 Kardach 25', 1-1 Drzymkowski 39', 1-2 Makowski 40', 1-3 Drzymkowski 50', 1-4 Makowski 60', 1-5 Drzymkowski 62'.
Sędziowali: Kacper Aftyka i Bartosz Gajewnik.
NYSA: Strózik - Wronkowski, Tymiński, Urbanowicz, Tymiński, Kaźmierczak, Machalski, Kwieciński, Czabaj, Jaworski, Herman / Miszczuk, Grzeszczyszyn, Kardach, Fura, Dzikowski, Góral.
Trener: Adam Łuszczyk.
KSK: Kowalczyk - Sowiński, Pietrzyk, Podobiński, Ociepa, Makowski, Szachowski, Drzymkowski, Rombek, Kania, Gwaj / Pakosz, Martyniuk, Wolski, Sadowski, Fediuk, Kozłowski.
Trener: Krzysztof Pietrzyk.
Piotr Kuban
foto: Piotr Kuban
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży