O. Szeweluchin i G. Jurewicz o meczu Karkonosze - Apis

Ołeksandr Szeweluchin (trener Karkonoszy Jelenia Góra): - Uważam, że chłopcy pokazali dzisiaj na boisku to co robimy i trenujemy. Szykowaliśmy się na ten mecz i pokazaliśmy, że w piłkarskich warunkach potrafimy grać. Piłka jest okrągła, bramki są dwie, a boiska są różne. Tak, nie ukrywamy, że złe nieprzygotowane boiska po prostu utrudniają nam granie. Jeszcze raz powtarzam, na dobrych piłkarskich boiskach potrafimy grać, co dzisiaj udowodniliśmy.

Gerard Jurewicz (trener Apisu Jędrzychowice): - Spodziewałem się, że będzie ciężko, ale nie sądziłem, iż może paść taki wynik. Modliłem się, żeby nie padł taki wynik, ale jak widać moje modlitwy nie zostały wysłuchane. Jesteśmy w tej chwili na całkiem innym etapie. Porażka boli, ale co tu dużo ukrywać, jesteśmy dzisiaj w każdym elemencie piłkarskim, poza piłkarskim, fizycznym i jakim chcecie, po prostu słabsi od Karkonoszy. Wynik mógł być dwa razy taki. To był najniższy wymiar kary. Oczywiście, chłopcy walczyli na tyle ile było ich dzisiaj stać. Taka jest aktualnie różnica między nami. Teraz trzeba się pozbierać i grać dalej. Za tydzień spróbujemy sprawić niespodziankę z Chrobrym II Głogów.
- Życzę Karkonoszom, żeby teraz im poszło. Na pewno taki mecz był im potrzebny. To jest naprawdę szczere życzenie awansu. Wszyscy chcielibyśmy mieć w okręgu jeleniogórskim piłkę przynajmniej na III-ligowym poziomie, bo dawno tego nie uświadczyliśmy.


Piotr Kuban