Ostatnia minuta, dogrywka i mecz dla Maximusa

Ładnie powalczyli w Kątach Wrocławskich koszykarze Sudetów Jelenia Góra. Niestety nie przyniosło to kompletu punktów, bo po dogrywce wygrali gospodarze 92-88. Mecz ten zakończył XXIII kolejkę zmagań w grupie D.
Do czwartej kwarty Sudety przystąpiły ze stratą 8 punktów. Dobra gra w tej części pozwoliła jeleniogórzanom szybko odrobić straty, a na cztery minuty przed końcem regulaminowego czasu gry po dwóch celnych rzutach Łukasza Niesobskiego nasi koszykarze prowadzili 77-72. Jak się okazało Maximus nie złożył broni i po akcji Michała Lipińskiego doprowadził do remisu po 80. W dogrywce nadal trwała zażarta walka, pomimo, iż Sudety przystąpiły do niej zdziesiątkowane wykluczeniami za pięć przewinień Pawła Minciela, Bartosza Jyża i Rafała Niesobskiego. Na minutę przed końcem Jarosław Wilusz trafił za dwa, co dało gościom prowadzenie 88-86. Ostanie minuta należała do miejscowych. Dwa celne rzuty Lipińskiego oraz dobrze wykonane rzuty wolne przez Adama Mazura zapewniły im wygraną.
W sobotę (13 marca 2021, godz. 18:00) Sudety rozegrają kolejne spotkanie, w hali im. Mariana Koczwary podejmą Gimbasket Wrocław. Obecnie nasz zespół zajmuje siódme miejsce w tabeli grupy D II ligi.

MAXIMUS KĄTY WROCŁAWSKIE - SUDETY JELENIA GÓRA 92-88 (15-20, 30-13, 22-26, 13-21, d. 12-8)

MKW: Muskała - 6, Mazur - 7, Baliński, Lipiński - 16, Kaczmarek - 28, Bortliczek - 10, Bartkowiak - 4, Suprun - 15, Kamberski - 6.

Trener: Jacek Kolis.

SJG: R. Niesobski - 5, Walaszek - 11, Jyż - 11, Ł. Niesobski - 28, Ostrowski - 11, M. Najman - 5, Minciel - 5, Wilusz - 10, Tymiński - 2.

Trener: Rafał Niesobski.

Sędziowali: Radosław Zawadzki i Adrian Chmielewski.

Piotr Kuban