Zacięty mecz z Górnikiem

Ciekawe i zacięte widowisko stworzyli dzisiaj przy Złotniczej juniorzy młodsi Karkonoszy Jelenia Góra i Górnika Wałbrzych. Wygrali gospodarze 4-3, ale wynik mógł być inny, bo Górnik też miał swoje sytuacje, m.in. przy wyniku 3-3 zawodnik z Wałbrzycha nie wykorzystał rzutu karnego. Na posterunku spisał się Kamil Ślaz.
Do przerwy było 1-1. Wynik otworzyli goście. Sebastian Domek ładnym technicznym strzałem w długi róg umieścił piłkę w sieci. Odpowiedź Karkonoszy była szybka, a gol po mocnym uderzeniu Mikołaja Lewkowicza mógł się podobać. W drugiej połowie obie ekipy poszły na wymianę ciosów. Po golach Bartosza Kamińskiego i Jakuba Hordyniaka oraz Konrada Korby i Oskara Nowaka zrobiło się 3-3. Później jak już wspomnieliśmy na wstępie skórę kolegom uratował Ślaz, a po chwili decydujące trafienie stało się udziałem Mateusza Gwaja.
- Pierwsza połowa była w miarę ok. w naszym wykonaniu. Chłopaki mają jeszcze półtora miesiąca, aby przygotować się do rundy wiosennej. Zaczynamy w połowie kwietnia, więc niespecjalnie zwracam jeszcze uwagę na wyniki. Podobało mi się wyprowadzanie piłki od bramkarza. Gorzej było z wykończeniem akcji. Brakowało mi kilku zawodników, bo kilku jest kontuzjowanych, a kilku chorych. Wynik 3-4 nie jest w tych realiach problemem - mówił po meczu trener gości Artur Domagała.
- Na pewno było to atrakcyjne spotkanie dla oglądających. Dużo bramek z obu stron. Myślę, że Górnik fajnie pograł, ma kilku zawodników na wysokim poziomie technicznym. Niestety tracimy bramki po stałych fragmentach gry. Nie do końca trzymaliśmy koncentracje. Sytuacji strzeleckich stworzyliśmy sobie bardzo dużo. W pierwszej połowie zmarnowaliśmy przynajmniej cztery - pięć. Po przerwie obie strony zagrały otwarty mecz. Uważam, że wynik jest sprawiedliwy - podsumował mecz trener Jarosław Wichowski.
Oba zespoły rundę wiosenną spędzą w ligach okręgowych. Karkonosze w jeleniogórskiej zaczną sezon 20 marca 2021 wyjazdowym meczem z Piastem Zawidów, a Górnik już na starcie ligi wałbrzyskiej zmierzy się w derbach z Górnikiem Nowe Miasto (11 kwietnia).

KSK jm: Ślaz - Kowalski, Najda (55' Jarosz), Siwek (55' Kraiński), Kania (46' Furman), M. Lewkowicz (46' K. Lewkowicz), Jonkisz (46' Sztac), Karmelita (46' Gwaj), Wąsiewski (55' Szłapak), Zielonka (55' Szkutnicki), Kamiński (55' Hordyniak).

Trener: Jarosław Wichowski.

GÓRNIK jm: Białkowski - Migacz, Nowacki, Koniec, Kosior, Korba, Zioła, Domek, Nowak, Czyż, Janik / Gorczyca, Szewczyk.

Trener: Artur Domagała.

Piotr Kuban
foto: Piotr Kuban