Festiwal trójek przy Sudeckiej

Sześcioma celnymi rzutami za trzy punkty rozpoczęli mecz z Obrą Kościan koszykarze Sudetów Jelenia Góra. Wynik otworzył Oskar Walaszek, a po trzech minutach Sudety prowadziły 18-2 i stało się jasne, że goście w hali im. Mariana Koczwary będą mieli bardzo trudny wieczór. Na długo zapamiętają pierwszą kwartę, którą przegrali 6-33. Nasi zawodnicy w jej trakcie trafili 9 trójek (w całym meczu 13). Druga ćwiartka stała pod znakiem wyrównanej gry. Podobnie było w trzeciej. Podobać mogła się jej końcówka zdominowana przez Pawła Minciela, który przejął tablicę przeciwnika i efektownymi akcjami zdobył 8 punktów z rzędu. W ostatniej kwarcie jeleniogórzanie prowadzili już różnicą ponad 30 punktów. Trener Rafał Niesobski zdecydował się na eksperyment i na ostatnie trzy minuty wypuścił piątkę juniorów: Michał Szandurski, Filip Tymiński, Tobiasz Olejniczak, Wiktor Strzemecki i Adam Król. Był to ciężki sprawdzian dla naszej młodzieży i nie ukrywajmy, został oblany. Juniorzy Sudetów przekonali się jak wymagające są II-ligowe realia, nawet jeśli na parkiecie znajduje się jedna z najsłabszych ekip ligi. Z podniesioną głową mógł opuścić boisko Szandurski, który po indywidualnych akcjach zdobył cztery punkty. Pozostali mieli na pewno wieczór przemyśleń. Miejmy nadzieję, że wyciągną wnioski i jeszcze intensywniej wezmą się za treningi.

SUDETY JELENIA GÓRA - OBRA KOŚCIAN 90-68 (33-6, 16-20, 21-19, 20-23)

SJG: M. Szandurski - 4, Król, R. Niesobski - 15, Walaszek - 13, T. Olejniczak, Jyż - 8, Ł. Niesobski - 19, Ostrowski - 5, Minciel - 14, Wilusz - 12, Tymiński, Strzemecki.
Trener: Rafał Niesobski.

OBRA: Ciążkowski - 13, Kaczmarek - 8, Rybakowski - 6, Konieczny - 7, Wieczorek, Adamczak - 9, Stróżyński - 2, Hebdzyński - 15, Klimaszewski - 4, Kliszka - 5.
Trener: Aleksander Ziobro.

Sędziowali: Krzysztof Fila i Dominik Zielony.
Bez publiczności.

Piotr Kuban
foto: Piotr Kuban