Szkoda drugiej kwarty

Juniorki u17 Wichosia Jelenia Góra odrabiają zaległości. Wczoraj we własnej hali podjęły MKS Polkowice. Niestety przegrały mecz 64-83, a o losach spotkania zadecydowała druga kwarta, w której polkowiczanki niepodzielnie panowały na parkiecie. Zespół trenera Michała Grzesika imponował zwłaszcza skutecznością rzutów za trzy punkty, podobać mógł się również w szybkim ataku. Po zmianie stron zobaczyliśmy zupełnie innego Wichosia. Trener Rafał Sroka dotarł do zawodniczek, które zaczęły grać zespołowo i z pomysłem. Na boisku pojawiła się chyba za mało wykorzystywana Martyna Brzeźniak. Zawodniczka była skuteczna w obronie, również w budowaniu akcji mógł podobać się jej przegląd pola i aktywność.
Cztery dni wcześniej Wichoś zagrał we Wrocławiu z MKS MOS. Również i to spotkanie jeleniogórzanki przegrały. Teraz przed nimi mecz z Zastalem Zielona Góra (10 lutego 2021, godz. 17:00) przy Moniuszki. Spotkania z tym zespołem nie są uwzględniane w klasyfikacji, ale na pewno będą dobrym przetarciem przed rywalizacją z AZS AJP Gorzów Wielkopolski. Chcąc zająć trzecie miejsce w III lidze dolnośląsko - lubuskiej, Wichoś dwumecz z gorzowiankami musi wygrać.

WICHOŚ JELENIA GÓRA - MKS POLKOWICE 64-83 (8-17, 12-29, 22-18, 22-19)

WJG: Podroużek - 7, Filuś - 8, Szpila - 3, Śmigaj - 2, Brzeźniak - 4, Pladzyk - 18, Mosoń - 4, Główczak - 18, Działa, Szewczuk.
Trener: Rafał Sroka.

MKS: Kokoszka - 5, Stępień - 15, Świderska - 6, Jeziorna - 20, Kuriata - 13, Guścin, Górska, Ozga - 2, Koptyńska - 2, Latos - 20.
Trener: Michał Grzesik.

Sędziowali: Celina Kwietoń i Wojciech Stroński.
Bez publiczności.

MKS MOS WROCŁAW - WICHOŚ JELENIA GÓRA 70-38 (12-16, 17-7, 22-9, 19-6)

MKS: Łukasik - 10, Baran - 2, Szarszaniewicz - 6, Ryng - 19, Niżyńska - 11, Nowak - 3, Boreczek - 6, Świerc, Szczypkowska, Kapłon - 13.
Trener: Ingrida Ryng.

WJG: Podroużek - 2, Filuś - 1, Szpila - 6, Śmigaj - 2, Brzeźniak - 3, Pladzyk - 11, Mosoń - 4, Główczak - 9, Szewczuk.
Trener: Rafał Sroka.

Sędziowali: Patryk Lipiec i Paweł Brodniak.

Piotr Kuban
foto: Piotr Kuban