Demolka stadionu przy Złotniczej

"Jedyne co obecnie łączy MOS z MKS "Karkonosze" to niespłacony dług klubowy, oraz niechęć podpisania normalnej umowy cywilno-prawnej w sprawie korzystania przez klub z obiektów będących w trwałym zarządzie Ośrodka. Łączy również ogrom zniszczeń jakich dokonał klub na oddanej dzierżawą części piłkarskiej stadionu przy ul. Złotniczej. Trwa w chwili obecnej badanie wielkości zniszczeń jakich dokonał na tej części stadionu klub sportowy "Karkonosze"."



Powyższy tekst to fragment pisma, które 20 marca br. rozesłała dyrekcja Międzyszkolnego Ośrodka Sportu do redakcji Nowin Jeleniogórskich, kilku komórek Urzędu Miasta oraz MKS Karkonosze. Wynika z niego, iż stadion przy Złotniczej jest w opłakanym stanie i nie nadaje się do rozgrywania jakichkolwiek imprez sportowych. Faktycznie w dzisiejszych czasach obiekt, na którym swoje mecze rozgrywają Karkonosze nie należy do awangardowych, mimo to próżno szukać w okolicy stadionu choćby dorównującego mu prezencją i funkcjonalnością. Próżno też szukać zniszczeń na nim, których dokonano od momentu gdy klub przejął obiekt od MOSiR-u. Uszkodzeniom w zasadzie uległ tylko betonowy płot, który otacza cały obiekt i podest z masztami naprzeciwko trybuny głównej, jednak w obu przypadkach dzieła zniszczenia dokonał czas, który jest bezlitosny w przypadku każdej budowli.

- Zarzuty o zniszczeniu obiektu podczas użytkowania go przez klub są śmieszne - mówi prezes Karkonoszy Tadeusz Duda. - Zniszczona i w katastrofalnym stanie to jest droga dojazdowa od ulicy Złotniczej do stadionu, gdzie na olbrzymich dziurach swój żywot zakończy niejedno auto. Jakby tego było mało, niespełna tydzień po wysłaniu pisma do UM przez MOS, na jego zlecenie dokonano wczoraj wycinki drzew na stadionie co skończyło się chyba największymi zniszczeniami infrastruktury stadionu w historii. Jak wszedłem na jego teren to oniemiałem, wykonawcy robót zleconych przez MOS-u zdemolowali bramę wjazdową prowadzącą na teren boiska oraz ogrodzenie po obu jej stronach. Tego nawet się nie da naprawić, jedyne co z tym można zrobić to wywieźć to na złomowisko. Jak to wszystko się ma do pisma o "ogromie zniszczeń wyrządzonych przez klub", które wystosował dyrektor Wójcikiewicz? - denerwuje się prezes Duda.

Cóż ciężko polemizować z opinią prezesa Dudy na temat zniszczeń ogrodzenia stadionu, których dokonano przy wczorajszej wycince drzew. Najlepiej obejrzeć zdjęcia, które dołączone są do artykułu. Niebawem wrócimy ponownie do sprawy stadionu, przedstawimy listę zniszczeń wypisaną przez MOSiR, które miały miejsce już w momencie przejęcia obiektu przez MKS Karkonosze, podamy też całą treść pisma jakie dyrekcja MOS-u wysłała 20 marca do Urzędu Miasta, Nowin Jeleniogórskich i MKS Karkonosze.

Piotr Kuban
foto: KM