Leszek Oleksy o meczu Wilki Karpacz - Orzeł Ziębice

Leszek Oleksy - trener Wilków Karpacz: - Kosztował mnie trochę zdrowia ten mecz. Ja nie mogę siedzieć spokojnie. Może niepotrzebnie zareagowałem w pewnym momencie, do niektórych zawodników ale nie zamierzam się tłumaczyć. To prawda, wprowadziłem koszarową atmosferę, ale zaczęliśmy grać. Końcówkę wygraliśmy 16-0! Zagraliśmy konsekwentnie. Ja wierzyłem cały czas, że możemy wygrać ten mecz, jeśli wykorzystamy swoje atuty i zagramy konsekwentnie, a nie będziemy grać pod siebie. Chcieliśmy się szybko przełamać, ale to nie tędy droga.
- Cieszy mnie że wygraliśmy i tym wszystkim, którzy piszą te komentarze - notabene ja ich nie czytam - mówię, piszcie dalej, bardzo się z tego cieszę. Ja biorę odpowiedzialność za wszystko. Jeśli źle gramy, przegrywamy, to jest moja wina. Zorganizowałem ten klub, załatwiłem sponsorów, moja wina. Natomiast odwalcie się od moich chłopaków. To są chłopcy, którzy wykonują robotę za darmo, a ja ich jeszcze opierdzielam. Tylko ja mogę to robić, bo ich lubię. Oni to wiedzą i się na mnie nie obrażą.


Piotr Kuban