Leszek Oleksy o meczu MKS Szczawno Zdrój - Wilki Karpacz
Leszek Oleksy - trener Wilków Karpacz): - Nie udało się. Jechaliśmy trochę z duszą na ramieniu, bo nie oszukujmy się jest to zespół z czołówki naszej grupy. Powtarzam się, ale przypomnę, że chłopcy ze Szczawna trenują z I-ligowym Górnikiem Wałbrzych.
- Pierwsze dwie kwarty nie powiem, że tragiczne, ale 23 straty, no sory to jest za dużo. Przez to i ja się trochę zagotowałem. Dostałem technicznego niepotrzebnie, przyznaję się. Natomiast trzecia kwarta rewelacja. Mam nadzieję, że to jest światło dla tej drużyny, nie światełko, bo światełko było już w Kłodzku. Tam też nie wytrzymaliśmy w końcówce. Dzisiaj nie było Bęca, nie było Raczka i Mateusza Prystroma, czyli trzech ludzi, którzy mogli rozkręcić grę. Ciężko było ze zmianami, bo młodzi chłopcy jeszcze nie mogą tego ogarnąć tak do końca. Znowu powiem coś wbrew swojej psychice, mimo porażki jestem zadowolony z tego jak powalczyli. Naprawdę nie można mieć pretensji o ich zaangażowanie. Błędy były, oczywiście, ale nie mogę powiedzieć, że ktoś zagrał na pół gwizdka. Wiele z nich wynikało ze zmęczenia. Na dobrą sprawę graliśmy szóstką, siódemką.
- Olek Pawłowski bardzo dobry mecz, świetna trzecia kwarta. Trenuje trzy razy w tygodniu. Ja uparcie będę twierdził, że to jest najbardziej utalentowany zawodnik z rocznika 2002. Zdecydowanie, bo to jest gościu, który fajnie biega, ma fajną rączkę i jest waleczny. Tylko musi trenować trzy razy w tygodniu jak teraz, a nie raz. Dzisiaj nie przestraszył się rywali, a miał cały czas przy sobie chłopa 204 cm - Podejkę, którego sprowokował do pięciu fauli.
- Co z tym rozegraniem. Kiedyś w Sudetach narzekaliśmy na "Koziego", a jak jego zabrakło to nie miał kto wyprowadzać. Teraz narzekano na Alika, że nie jest typować jedynką, mało trenuje, a jak nie ma Alika to każdy widzi co się dzieje. Dzisiaj z nim na pewno byśmy tylu strat nie zrobili. Nie dał by sobie zabrać piłki, a dzisiaj rywale praktycznie wyrywali nam piłkę z rąk na naszej połowie. Byłoby też łatwiej gdyby był "Bęcu", bo to kolejna opcja zmiany. "Bęcuś" dobrze broni, wysoko by wyszedł i może Stankiewicz nie mijałby z taką łatwością.
- Piszą, że Wilki nie wygrają do końca sezonu? Ja się mogę założyć, że wygrają!
Piotr Kuban
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży