Mecz prawdy dla Woskara

Do sześciu spotkań z rzędu przedłużyli serię spotkań bez porażki piłkarze Woskara Szklarska Poręba. Nie dać się pokonać w Kamiennej Górze to jednak był tylko cel połowiczny gości, którzy w takich miejscach muszą szukać pełnej puli jeśli na wiosnę chcą myśleć o spokojnym utrzymaniu. Jak się okazało udało się gro zrealizować i kibice Woskara podczas przerwy zimowej mogą nieco odetchnąć. Przeciwnie w Kamiennej Górze, bo Olimpia na półmetku wyprzedza tylko piechowicką Lechię.
Mecz idealnie ułożył się dla gości, którzy już w trzeciej minucie objęli prowadzenie po rzucie wolnym wykonanym przez Oskara Klimka. Miejscowi chcieli szybko odrobić straty, ale Mateusz Marceniuk poradził sobie z uderzeniami Bartosza Młodzińskiego i Konrada Domina. W 25-ej minucie składną akcję Olimpii skutecznie wykończył Sebastian Sochacki. Przed przerwą mogły paść kolejne gole, ale Klimek i Młodziński obili poprzeczki z obu stron boiska.
W drugiej połowie dobrej okazji dla kamiennogórzan nie wykorzystał Marian Wieczorek. Losy meczu rozstrzygnęły się dwie minuty przed końcem. Dośrodkowanie Marka Siatraka soczystym wolejem wykończył Klimek i pełna pula pojechała do Wojcieszyc.

OLIMPIA KAMIENNA GÓRA - WOSKAR SZKLARSKA PORĘBA 1-2 (1-1)

Bramki: 0-1 Klimek 3', 1-1 Sochacki 25', 1-2 Klimek 88'.
Żółte kartki: Sochacki, Topolski oraz Kozołubski, Lisowski.
Sędziował: Tomasz Kasiński.

OKG: Barszczewski (73' Hołda) - Wieczorek (80' Buda), Urbanowicz, Topolski, Sochacki, Młodziński, Kraszewski, Gorczyca (55' Trzebiński), Filip, Domin, Hadała.
Trener: Łukasz Kraszewski.

WSP: Marceniuk - Sikora, Siatrak, Pędzich (55' Durlak), Maksymiec, Lisowski (69' Kowalski), Kozołubski (90' Walczak), Klimek, Jahn, Śniegula, Madej.
Trener: Łukasz Kowalski.

Piotr Kuban
foto: GT